| Forum: / Archiwum Sprzęt 2004 / Czyszczenie kompa |
| . 1 . 2 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Jarek
|
Posted: 9 Sty 2004 11:34:30 Witam !!! otóż jest tam płyta główna k7VZA. Niestety jest to komp do którego nie mam ciągłego dostępu a chciałbym go skutecznie naprawić przy najblizszej okazji. Otóż kiedyś się zdarzało, że nie startował za pierwszym razem tylko od razu się wyłączał, czasem się wyłączał lub zawieszał w czasie pracy, nie była to wina wentylatora ani temperatura procka, tu jest wszystko OK ale ...chyba niekontaktującego pinu 3,3 v w gnieździe zasilającym. Gdy za drugim razem komp wystartował w BIOSIE zamiast 3,3v pokazywało 3,16, wiem, że jest jakaś tolerancja, ale gdy wyjąłem wtyczkę łączącą płytę i zasilacz i ją przedmuchałem wszystko wróciło do normy, napięcie 3,27 komp pracował bez zarzutów (3 tyg.) aż do dziś, dostałem maila od właścicielki, że problem się powtarza, co jeszcze mogę zrobić? czy przeczyścić tę wtyczke, może użyć jakiegoś środka? Może jakoś dogąć te styki? Czy te napięcie 3,3v jest aż tak znaczące? W jaki sposób skutecznie wyczyścić kompa? czy wystarczy pędzelek+ odkurzacz? Z tego co widziałem nie ma w nim zbyt dużo kurzu ale może ta odrobina kurzu i jakaś wilgoć zrobiła swoje? Czy warto też rozkręcić zasilacz i jego też wyczyścić? Proszę o rady. |
| Wojciech ( no spam )
|
Posted: 9 Sty 2004 11:52:43 Jarek " y najblizszej okazji. Otóż kiedyś się zdarzało, że nie startował za
pierwszym razem tylko od razu się wyłączał, czasem się wyłączał lub zawieszał w czasie pracy, nie była to wina wentylatora ani temperatura procka, tu jest wszystko OK ale ...chyba niekontaktującego pinu 3,3 v w gnieździe zasilającym. Gdy za drugim razem komp wystartował w BIOSIE zamiast 3,3v pokazywało 3,16, wiem, że jest jakaś tolerancja, ale gdy wyjąłem wtyczkę łączącą płytę i zasilacz i ją przedmuchałem wszystko wróciło do normy, napięcie 3,27 komp pracował bez zarzutów (3 tyg.) aż do dziś, dostałem maila od właścicielki, że problem się powtarza, co jeszcze mogę zrobić? czy przeczyścić tę jesli masz pod ręką jakiś dobry zasilacz to wymień zasilacz |
| Lukasz Goralczyk
|
Posted: 9 Sty 2004 13:27:53 otóż jest tam płyta główna k7VZA. Niestety jest to komp do którego nie Sprezone powietrze, tylko nie daj sie wrobic na takie ktore kosztuje wiecej niz 20 zl. W elektronicznych sklepach mozna tanio kupic. |
| Jarek
|
Posted: 9 Sty 2004 15:54:36 On Fri, 9 Jan 2004 13:27:53 +0000 (UTC), Lukasz Goralczyk Sprezone powietrze, tylko nie daj sie wrobic na takie ktore kosztuje wiecej
niz 20 zl. W elektronicznych sklepach mozna tanio kupic. dzieki, spróbuję |
| Piotr K.
|
Posted: 9 Sty 2004 21:00:53 Sprezone powietrze, tylko nie daj sie wrobic na takie ktore kosztuje wiecej niz 20 zl. W elektronicznych sklepach mozna tanio kupic. lepiej w aptece kupić solidną gruchę do lewatywy. Kosztuje ze 5 zł i się nie zużywa -- -----Piotr K. |
| Atlantis
|
Posted: 27 Paź 2006 12:17:51 Hmm... Ponieważ przyszła do mnie siostra mówiąc, że z jej zasilacza zaczyna się wydobywać dosyć wyraźny zapach kurzu postanowiłem go rozkręcić. Przeczyściłem w miarę dokładnie wiatrak, poza tym po wnętrzu ostrożnie przejechałem odkurzaczem i starłem kurz gdzie to było możliwe, a przy okazji odkurzyłem też żeberka radiatora na procesorze i wiatraczek na nim no i ogólnie cały brud. jaki zebrał się wewnątrz obudowy. Włączyłem i wszystko działa, na pewno jest trochę czystszy, brud już nie będzie blokował wentylatorków, ale zastanawia mnie jedno. Czy coś jeszcze mogę zrobić, żeby je nieco przyciszyć? Sprzęt ma już parę lat i zrozumiałe, że nie chodzą jak nowe. Nie zależy mi na bezgłośnym sprzęcie, ale mogłyby nieco mniej brzęczeć. :) Czy naoliwienie może pomóc? Można to zrobić samodzielnie, czy potrzebny jest jakiś specjalny olej i sprzęt, aby go zaaplikować? |
| Any User
|
Posted: 27 Paź 2006 12:20:29 Włączyłem i wszystko działa, na pewno jest trochę czystszy, brud już nie
będzie blokował wentylatorków, ale zastanawia mnie jedno. Czy coś jeszcze mogę zrobić, żeby je nieco przyciszyć? Sprzęt ma już parę lat i Jeśli to sprzęt klasy najniższej, to ja bym sobie darował - wysiłek niewspółmiernie duży w stosunku do efektu. Jeśli zależy Ci na cichym zasilaczu, to przejrzyj sobie modele firmy ToPower, względnie Chieftec. |
| sTav
|
Posted: 27 Paź 2006 12:22:45 Włączyłem i wszystko działa, na pewno jest trochę czystszy, brud już nie
będzie blokował wentylatorków, ale zastanawia mnie jedno. Czy coś jeszcze mogę zrobić, żeby je nieco przyciszyć? Sprzęt ma już parę lat i zrozumiałe, że nie chodzą jak nowe. Nie zależy mi na bezgłośnym sprzęcie, ale mogłyby nieco mniej brzęczeć. :) Czy naoliwienie może pomóc? Napewno. Można to zrobić samodzielnie, Zalezy od konstrukcji - niektóre są w praktyce nierozbieralne czy potrzebny jest jakiś specjalny olej
do maszyn precyzyjnych - n.p. do maszyn do szycia. |
| Artur(m)
|
Posted: 27 Paź 2006 12:23:25 sprzęcie, ale mogłyby nieco mniej brzęczeć. :) Czy naoliwienie może
pomóc? Można to zrobić samodzielnie, czy potrzebny jest jakiś specjalny olej i sprzęt, aby go zaaplikować? Naoliwiając wentylatorki poprawisz sprawę na krótko. kup nowe, powinno być lepiej. Jeżeli już - to oliwę wazelinową, lub coś podobnego. Artur(m) |
| cyberkid
|
Posted: 27 Paź 2006 12:59:25 do maszyn precyzyjnych - n.p. do maszyn do szycia.
Hmm... Kiedyś miałem problemy z wiatraczkiem na starym GF5200 i korzystanie z takiego oleju dawało bardzo krótkotrwały efekt, po prostu gdy radiator (a wraz z nim wentylator) łapały temperaturę, to olej tracił swoje właściwości smarujące. Lepszym rozwiązaniem wydaje mi się smar grafitowy. |
| Any User
|
Posted: 27 Paź 2006 13:16:10 do maszyn precyzyjnych - n.p. do maszyn do szycia.
Hmm... Kiedyś miałem problemy z wiatraczkiem na starym GF5200 i korzystanie z takiego oleju dawało bardzo krótkotrwały efekt, po prostu gdy radiator (a wraz z nim wentylator) łapały temperaturę, to olej tracił swoje właściwości smarujące. Lepszym rozwiązaniem wydaje mi się smar grafitowy. Ychy, i później napiszą: "przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej, przypuszczalnie spowodowane samodzielnymi przeróbkami, dokonywanymi w sprzęcie gospodarstwa domowego"... Czy naprawdę tak trudno kupić nowy zasilacz? Pomijając już mierny efekt takiego kombinowania, to jest to urządzenie pracujące pod napięciem większym od 24V, które jest górną granicą bezpieczeństwa dla człowieka. |
| qwerty
|
Posted: 27 Paź 2006 13:22:53 takiego kombinowania, to jest to urządzenie pracujące pod napięciem większym
od 24V, które jest górną granicą bezpieczeństwa dla człowieka. A od kiedy V zabijają ? Myślałem, że A. |
| Gargamel
|
Posted: 27 Paź 2006 13:26:20 Jeśli zależy Ci na cichym zasilaczu, to przejrzyj sobie modele firmy
ToPower, względnie Chieftec. Wyciszane ToPower lub Chieftec do starego kilkuletniego komp., pomijając fakt lekkiej niezgodności technologicznej (słabsza linia 5V w nowych zasilaczach), to taki zasilacz będzie wart więcej niż cena reszty? |
| Any User
|
Posted: 27 Paź 2006 13:32:08 takiego kombinowania, to jest to urządzenie pracujące pod napięciem
większym od 24V, które jest górną granicą bezpieczeństwa dla człowieka. A od kiedy V zabijają ? Myślałem, że A. Wszystko jedno. Włóż sobie palce do kontaktu, efekt poczujesz niezależnie od tego, w jakich jednostkach może on zostać wyrażony. A poza zabijaniem, prąd znacznie częściej powoduje pożary. Zwłaszcza przy takim grzebaniu. |
| Radosław Sokół
|
Posted: 27 Paź 2006 14:12:14 Wszystko jedno. Włóż sobie palce do kontaktu, efekt poczujesz
niezależnie od tego, w jakich jednostkach może on zostać wyrażony. A defibrylator to pewnie też zabija? ;) Groźny jest przepływ prądu, a nie samo napięcie. Smarowanie wentylatora zaś na pewno nie zwiększy niebezpieczeństwa, a wręcz przeciwnie -- nienasmarowany wentylator może stać się przyczyną pożaru. Co do kupna nowego zasilacza -- owszem, warto, ale jeżeli stary nie był zły to nie ma sensu z powodu wentylatora wydawać 150 zł... Już wcześniej należy myśleć nad kupnem samego wentylatora. |
| Eneuel Leszek Ciszewski
|
Posted: 27 Paź 2006 14:36:06 będzie blokował wentylatorków, ale zastanawia mnie jedno. Czy coś
jeszcze mogę zrobić, żeby je nieco przyciszyć? Ja bym zdjął obudowę komputera (u mnie daje to średnio -10 stopni Celsjusza) i zmniejszył napięcie wiatraków z 12 V na 5 V (co uczyni je prawie niesłyszalnymi) oraz zamienił małe gwizdki (na starych kartach grafiki takie były) na duże, normalne wiatraki. :) Właśnie dziś szarpnąłem się na nowy duży wiatrak z LEDkami za aż 15 złotych, dzięki czemu komputera znowu nie słychać, a raczej rzadko go wyłączam i lubię zupełną ciszę. :) Po rewolucji wiatracznej warto jakiś czas śledzić temperaturę. :) E. :) |
| Atlantis
|
Posted: 27 Paź 2006 14:47:52 Co do kupna nowego zasilacza -- owszem, warto, ale jeżeli
stary nie był zły to nie ma sensu z powodu wentylatora wydawać 150 zł... Już wcześniej należy myśleć nad kupnem samego wentylatora. Komputer to stary Duron 700 - u kilka lat pracował stabilnie na tym zasilaczu, od jakichś kolejnych dwóch służy siostrze. Trochę tylko wiatraki zaczęły hałasować przez ten czas, a kiedy wspomniała o tym zapachu kurzu postanowiłem już dłużej nie czekać i go trochę przeczyścić... BTW odnośnie zmiany wiatraka... Jeśli kabelki są wlutowane na stałe, to powinienem: a) Odlutować je i w ich miejsca przylutować końcówki kabli nowego wentylatora. b) Przeciąć je tak w połowie, zlutować i dokładnie zaizolować? ??? |
| Atlantis
|
Posted: 27 Paź 2006 14:50:33 Ja bym zdjął obudowę komputera (u mnie daje to średnio -10 stopni
Celsjusza) i zmniejszył napięcie wiatraków z 12 V na 5 V (co uczyni je prawie niesłyszalnymi) Wychodzę z założenia, że obudowa do czegoś służy. ;) Poza tym bardziej się kurzy gdy jej nie ma... No i za ekran też robi. ;) oraz zamienił małe gwizdki (na starych kartach grafiki takie były) na duże, normalne
wiatraki. :) Karta jeszcze z czasów, gdy nie montowało się na nich wiatraków. ;) |
| JoteR
|
Posted: 27 Paź 2006 15:02:25 "Atlantis" napisał: BTW odnośnie zmiany wiatraka... Jeśli kabelki są wlutowane na stałe,
to powinienem: a) Odlutować je i w ich miejsca przylutować końcówki kabli nowego wentylatora. Jeśli się rozstaw zgadza i jest trochę przestrzeni na płytce, to wlutować w to miejsce gniazdo. Ułatwi to wymianę za pół roku. b) Przeciąć je tak w połowie, zlutować i dokładnie zaizolować?
Przeciąć, nałożyć na wystające z płyty przewody koszulki termokurczliwe i przylutować gniazdo. Ułatwi to wymianę za pół roku. c) Ewentualnie podłączyć wiatrak do złącza na płycie (jeśli jest, zazwyczaj oznaczone PWR_FAN). Ułatwi to wymianę za pół roku. JoteR |
| sTav
|
Posted: 27 Paź 2006 15:20:54 do maszyn precyzyjnych - n.p. do maszyn do szycia.
Hmm... Kiedyś miałem problemy z wiatraczkiem na starym GF5200 i korzystanie z takiego oleju dawało bardzo krótkotrwały efekt, po prostu gdy radiator (a wraz z nim wentylator) łapały temperaturę, to olej tracił swoje właściwości smarujące. Nie żartuj, - jaką temperaturę miały panewki? 300C? ATSD: Tu mowa o wentylu w zasilaczu. Dobre wentyle mają slizgowe panewki z mikroporowatego brązu i są samosmarowne po wymyciu z kurzu benzyną i nasączeniu oliwą. |
| cyberkid
|
Posted: 27 Paź 2006 16:05:48 ATSD: Tu mowa o wentylu w zasilaczu.
Na tyle na ile rozumiem polski język, to Atlantis używa liczby mnogiej: "wentylatorki", zatem dla mnie mówi nie tylko o wentylatorze w zasilaczu ale także tym, który chłodzi procesor. |
| *KW*
|
Posted: 27 Paź 2006 17:05:29 ATSD: Tu mowa o wentylu w zasilaczu.
Dobre wentyle mają slizgowe panewki z mikroporowatego brązu i są samosmarowne po wymyciu z kurzu benzyną i nasączeniu oliwą. ^^^^^^^^^^ Ale nie podałeś, że w fabryce owo nasączenie odbywa się w odpowiedniej temperaturze i pod odpowiednim ciśnieniem - w warunkach domowych: nie do osiągnięcia ! Pozdrawiam. |
| ppview
|
Posted: 27 Paź 2006 17:19:33 BTW odnośnie zmiany wiatraka... Jeśli kabelki są wlutowane na stałe, to
powinienem: a) Odlutować je i w ich miejsca przylutować końcówki kabli nowego wentylatora. b) Przeciąć je tak w połowie, zlutować i dokładnie zaizolować? Tak i tak będzie ok. Przy wariancie "a" jest z reguły więcej kombinowania z ew. demontażem (dla wygodniejszego dojścia do punktów lutowania). Wariant "b" + opaska termokurczliwa jest chyba najprostszy (od biedy nie trzeba nawet lutować). Jak ktoś już wspomniał ideał to wlutowanie na kabelki gniazdka (np. standartowe Fan 3-pin jak na płycie gł., dostaniesz w elektronicznym). Plusem tego rozwiazania oprócz ekstremalnej wygody przy wymianie wentyla jest możliwość wyprowadzenia "trzeciego kabelka/czujnika RPM" z zasilacza na zewnątrz. Wlutowujesz wtedy na jego zakończeniu/wyprowadzeniu standartową wtyczkę Fan 3-pin. Potem montujesz w PSU dowolny wentyl z wyprowadzeniem czujnika RPM, podłaczasz czujnik na płycie i.. masz monitoring obrotów zasilacza np. w SpeedFanie ;-) BTW - jeśli chcesz montować w PSU mającym funkcję "noisekiller/thermal control" wentyl z już wbudowanym czujnikiem temperatury np. Arctic 80mm Pro TC to pamiętaj _koniecznie_ o zmostkowaniu czujnika wentyla! Zrobisz to z reguły zwierając oba przewody diody termicznej (taka zielona owalna) - np. łącząc punkty lutowania wspomnianych przewodów kropelką cyny. Jeśli układy TC w wentylatorze i PSU będą się dublować (pracować jednocześnie) to ryzykujesz przegrzaniem/awarią zasilacza ze względu na abyt mały przepływ powietrza. ???
Pozdr. & dobrej zabawy w modding ;-) |
| ppview
|
Posted: 27 Paź 2006 17:22:18 BTW odnośnie zmiany wiatraka... Jeśli kabelki są wlutowane na stałe, to
powinienem: a) Odlutować je i w ich miejsca przylutować końcówki kabli nowego wentylatora. b) Przeciąć je tak w połowie, zlutować i dokładnie zaizolować? Tak i tak będzie ok. Przy wariancie "a" jest z reguły więcej kombinowania z ew. demontażem (dla wygodniejszego dojścia do punktów lutowania). Wariant "b" + opaska termokurczliwa jest chyba najprostszy (od biedy nie trzeba nawet lutować). Jak ktoś już wspomniał ideał to wlutowanie na kabelki gniazdka (np. standartowe Fan 3-pin jak na płycie gł., dostaniesz w elektronicznym). Plusem tego rozwiazania oprócz ekstremalnej wygody przy wymianie wentyla jest możliwość wyprowadzenia "trzeciego kabelka/czujnika RPM" z zasilacza na zewnątrz. Wlutowujesz wtedy na jego zakończeniu/wyprowadzeniu standartową wtyczkę Fan 3-pin. Potem montujesz w PSU dowolny wentyl z monitoringiem RPM (trzy kabelki), podłaczasz czujnik na płycie i.. masz monitoring obrotów zasilacza np. w SpeedFanie ;-) BTW - jeśli chcesz montować w PSU mającym funkcję "noisekiller/thermal control" wentyl z już wbudowanym czujnikiem temperatury np. Arctic 80mm Pro TC to pamiętaj _koniecznie_ o zmostkowaniu czujnika wentyla! Zrobisz to z reguły zwierając oba przewody diody termicznej (taka zielona owalna) - np. łącząc punkty lutowania wspomnianych przewodów kropelką cyny. Jeśli układy TC w wentylatorze i PSU będą się dublować (pracować jednocześnie) to ryzykujesz przegrzaniem/awarią zasilacza ze względu na abyt mały przepływ powietrza. ???
Pozdr. & dobrej zabawy w modding ;-) |
| Eneuel Leszek Ciszewski
|
Posted: 27 Paź 2006 17:26:00 Ja bym zdjął obudowę komputera (u mnie daje to średnio -10 stopni
Celsjusza) i zmniejszył napięcie wiatraków z 12 V na 5 V (co uczyni je prawie niesłyszalnymi) Wychodzę z założenia, że obudowa do czegoś służy. ;)
No tak. Ponoć niektórzy w nią kopią, gdy przegrywają. :) Ja akurat nie używam gier, więc i dostęp do obudowy mam utrudniony. :) Poza tym bardziej się kurzy gdy jej nie ma...
Raczej wręcz odwrotnie. :) Jak często odkurzasz mieszkanie? Zapewne nie rzadziej niż raz w tygodniu, a jak często odkurzasz komputer zamknięty obudową? :) Ja odkurzając mieszkanie -- odkurza i komputer. :) No i w chwilach zadumy tak zwanej -- też wyciągam z komputera kłaki kurzu. :) No i za ekran też robi. ;)
Za ekran czego? :) Znam takich (taką) która stawiała obok monitora kaktusa, aby zmniejszyć negatywny wpływ promieniowania... No własnie -- jakiego promieniowania?... Monitorowego? ;) O komputerowym promieniowaniu nie wspominała. :) (żona profesora UwB) oraz zamienił małe gwizdki (na starych kartach grafiki takie były)
na duże, normalne wiatraki. :) Karta jeszcze z czasów, gdy nie montowało się na nich wiatraków. ;)
Teraz tez się nie montuje. A od co najmniej dziesięciu lat -- montuje się. :) E. :) |
| ppview
|
Posted: 27 Paź 2006 17:29:22 BTW odnośnie zmiany wiatraka... Jeśli kabelki są wlutowane na stałe, to
powinienem: a) Odlutować je i w ich miejsca przylutować końcówki kabli nowego wentylatora. b) Przeciąć je tak w połowie, zlutować i dokładnie zaizolować? Tak i tak będzie ok. Przy wariancie "a" jest z reguły więcej kombinowania z ew. demontażem (dla wygodniejszego dojścia do punktów lutowania). Wariant "b" + opaska termokurczliwa jest chyba najprostszy (od biedy nie trzeba nawet lutować). Jak ktoś już wspomniał ideał to wlutowanie na kabelki gniazdka (np. standartowe Fan 3-pin jak na płycie gł., dostaniesz w elektronicznym). Plusem tego rozwiazania oprócz ekstremalnej wygody przy wymianie wentyla jest możliwość wyprowadzenia "trzeciego kabelka/czujnika RPM" bezpośrednio z zasilacza na zewnątrz. Wlutowujesz wtedy na tym zakończeniu/wyprowadzeniu standartową wtyczkę Fan 3-pin (tyle że z tym jednym jedynym kabelkiem kontroli RPM). Potem montujesz w PSU dowolny wentyl z monitoringiem (trzy kabelki), podłaczasz czujnik na płycie i.. masz monitoring obrotów zasilacza np. w SpeedFanie ;-) BTW - jeśli chcesz montować w PSU mającym funkcję "noisekiller/thermal control" wentyl z już wbudowanym czujnikiem temperatury np. Arctic 80mm Pro TC to pamiętaj _koniecznie_ o zmostkowaniu czujnika wentyla! Zrobisz to z reguły zwierając oba przewody diody termicznej (taka zielona owalna) - np. łącząc punkty lutowania wspomnianych przewodów kropelką cyny. Jeśli układy TC w wentylatorze i PSU będą się dublować (pracować jednocześnie) to ryzykujesz przegrzaniem/awarią zasilacza ze względu na zbyt mały przepływ powietrza. ???
Pozdr. & dobrej zabawy w modding ;-) |
| sTav
|
Posted: 27 Paź 2006 17:31:09 ATSD: Tu mowa o wentylu w zasilaczu.
Dobre wentyle mają slizgowe panewki z mikroporowatego brązu i są samosmarowne po wymyciu z kurzu benzyną i nasączeniu oliwą. ^^^^^^^^^^ Ale nie podałeś, że w fabryce owo nasączenie odbywa się w odpowiedniej temperaturze i pod odpowiednim ciśnieniem - w warunkach domowych: nie do osiągnięcia ! W warunkach domowych istotne jest zmycie z *powierzchni* zapieczonej warstwy mieszanki kurzu i srodka smarujacego oraz pokrycie "lekka" oliwą a nie lepkim smarem. Reszta sie "sama zrobi". Kto chce niech wierzy / nie wierzy. Z mojej strony EOT |
| Eneuel Leszek Ciszewski
|
Posted: 28 Paź 2006 02:10:44 [..] Ułatwi to wymianę za pół roku.
Ja, po czterech latach niemal ciągłej pracy na 5 V, wymieniłem dziś/wczoraj jeden z trzech wentylatorów, bo uznałem, że nowy będzie pracował ciszej -- i pracuje ciszej, to znaczy nie słyszę go wcale. Dwóch pozostałych niby też nie słychać, choć jednak cały komputer trochę słychać -- przed paroma laty pracował zupełnie bezgłośnie. :) Jeden chłodzi radiator Athlona slotowego, drugi chłodzi grafikę a trzeci zasilacz. :) Tego ostatniego mogłoby nie być, co sprawdziłem kiedyś namacalnie -- spada moc zasilacza i wydzielane ciepełko; temperatura jakiś czas rośnie, po czym wraca do tej, jaka była przed odłączeniem wiatraka. W ogóle cały komputer liczy sobie niemal siedem latek. :) E. :) |
| Daniel
|
Posted: 25 Wrz 2007 17:08:08 Znajomy wlal do obudowy komputera litr oleju jadalnego. Nie bede pisal jak i po co. Teraz ja musze uporac sie z tym klopotem. Zasilacz wymienie, ale jak wyczyscic plyte glowna? (plyta wyglada tak jak by ja ktos wykapal w oleju) Moze plukanke benzyna ekstr? |
| Jacek Maciejewski
|
Posted: 25 Wrz 2007 18:13:30 Nie bede pisal jak i po co.
Ha, to by było najciekawsze :) Teraz ja musze uporac sie z tym klopotem.
Zasilacz wymienie, ale jak wyczyscic plyte glowna? (plyta wyglada tak jak by ja ktos wykapal w oleju) Moze plukanke benzyna ekstr? IMO mozna spróbować. Nie powinno zaszkodzić, byle nie za długo bo coś co jest z plastyku może zacząć sie rozpuszczać (zwłaszcza polistyren). No i rób to na dworze :) |
| . 1 . 2 . >> |
|
Komputer osobisty (ang. Personal Computer, stąd skrót PC i powszechne polskie określenie pecet). Obecnie następca klonów mikrokomputera wyprodukowanego przez firmę IBM w latach 80. Przeznaczony przede wszystkim do użytku osobistego, domowego i biurowego, zazwyczaj stacjonarny. W węższym znaczeniu PC oznacza komputery standardu IBM-PC.
W dobie "komputer w każdym domu" wiele osób napotyka na problemy, których nie jest w stanie rozwiązać samemu. Możliwe, że to forum Tobie pomoże... Czas ładowania strony (sek.): 0.671 miniBB.net © 2001-2008 | Polityka Prywatności archiwum - ogłoszenia + filmiki + giełda
|