giełda, akcje, inwestycje
 ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj °
Internetowa Auto Giełda
Motocykle - ogłoszenia motoryzacyjne

Czy to prawda, że nie da się kupić nowego laptopa z XP?

Forum: / Archiwum Sprzęt 2007 / Czy to prawda, że nie da się kupić nowego laptopa z XP?
<< . 1 . 2 . 3 . >>
Autor Wiadomość
ZAQ

Posted: 21 Lis 2007 22:52:56




Litości! Vista nie jest złem wcielonym! Przy nowym komputerze
to system co najmniej tak samo dobry jak XP!

czlowieku ja z tym gownem musze w robocie czasem walczyc i doprowadzenie
tego systemu do normalnej wygody i optymalne dopasowanie sterownikow i
innych rzeczy nie jest fajne.

tak to stawiam xp+sp2 ze zintegrowanymi wszystkimi latami i wgranymi
podstawowymi darmowymi programami i jest luz, to jest legalne.





Wiesiaczek

Posted: 22 Lis 2007 06:16:37





Pamiętam swojego pierwszego PC-ta z W-95 i 8 MB pamięci i HDD 750 MB, -
śmigał jak złoto!

No bez jaj, wiele można powiedzieć o W95 z 8MB RAM, ale na pewno nie to że
śmigał jak złoto...

Jeżli zwiększenie pojemnoci pamięci, HDD i przyspieszenie procesora o dwa
rzędy wielkości nie przyspieszyły systemu w jakikolwiek sposób, to tamten
system był relatywnie rewelacyjny.
Ciekaw jestem opinii innych użytkowników z tamtego okresu.

Miał zainstalowaną większość aplikacji, których używam dzisiaj (OFFICE,
fax, etc.) i wiele z tych aplikacji było o niebo lepszych!

A co, niby dzisiaj nie możesz zainstalować Office 95?

Mogę, ale raczej mowa o Windows 95. Myślę (całkiem poważnie), że
dopracowanie W95 a już napewno W98 bardziej by mnie zadowoliło niż wszystkie
następne okienka.
Na blaszaku mam w dalszym ciągu W98 i jedyny problem, to sterowniki do
wszystkich nowych urządzeń.




Piotrek

Posted: 22 Lis 2007 08:15:47



draznia mnie te jeba** układy M$ z producentami, wciskaja na sile to gowno
kazdemu, zawsze i wszedzie.
co dostaje laptopa od kogos do poinstalowania softu, to pierwsze co robie
to wywalam ten system i daje xp, potem mnie caluja w rece w podziece i
uldze :-)

tak sie ciesza ze majac legalny system dostaja od ciebie nielegalny?:) no
chyba ze kupuja viste business czy ultimate:)
dziwni ci ludzie naprawde:)

ale zmieniajac temat, to ze system jest inny nie oznacza ze jest zly.
to ze ktos sobie z nim nie radzie, rowniez nie oznacza ze to wina systemu a
raczej uzytkownika czy administratora ktory jest na tyle ograniczony ze jak
mu juz ikony pozmieniali to sie gubi:)

poki co slysze glownie zarzuty ze ten system jest gowniany bo wolno chodzi
na starszych komputerach albo dlatego ze jest inny:)
od czasu do czasu zdaza sie jakis argument ze jakies oprogramowanie nie
chodzi pod vista bo producent softu jeszcze nie wypuscil wersji pod viste i
to rozumiem, wiamomo ze goly system bez narzedzi jest malo przydatny.





Wiesiaczek

Posted: 22 Lis 2007 09:20:49




[...]
poki co slysze glownie zarzuty ze ten system jest gowniany bo wolno chodzi
na starszych komputerach albo dlatego ze jest inny:)
[...]


Póki co, to nikt tu nie napisał: dlaczego Vista ma być lepsza i dla kogo?
Bo ma ikonki inaczej, czy ramki ładniejsze alboco? :)




Radosław Sokół

Posted: 22 Lis 2007 09:38:53



Póki co, to nikt tu nie napisał: dlaczego Vista ma być lepsza i dla kogo?

I nikt tu nie napisze bo to nie miejsce na to. Dawno już
przekierowałem mój fragment wątku na pl.comp.os.ms-windows.winnt
i jeżeli chcesz się powyższego dowiedzieć -- pytaj tam.

FUT: pl.comp.os.ms-windows.winnt




Piotrek

Posted: 22 Lis 2007 09:44:38



Póki co, to nikt tu nie napisał: dlaczego Vista ma być lepsza i dla kogo?
Bo ma ikonki inaczej, czy ramki ładniejsze alboco? :)


co racja to racja:)
wyglad to dla mnie sprawa malo znaczaca, caly ten tryb aero to bawi moze
kogos przez chwile i tyle.

generalnie trudniej bylo nam rozwalic ten system chodzac po stronach z
trojanami i innym syfem:) XP sie poddawal szybko, nawet jak byl
pointsalowany caly internet security f-secura to tez sie jakies dziadostwo
potrafilo przyplatac:)
na viscie problemow nie stwierdzono:)
po drugie dosc "mobilny" system, przekladalismy dysk z vista pomiedzy 5
komputerami i na kazdym wstawal :D

z detali, rozpoznawal niezle drukarki po IP, czego XP niema. fajne dla
niektorych o tyle ze nie trzeba pamietac co jest na drugiej stronie kabla:)
uzytkownik domowy nie doceni tego raczej, ale w firmach gdzie jest
kilkadziesiat drukarek po IP to sie przydaje.

raportowanie bledow tez moim zdaniem na plus w porownaniu z XP, mozna
sprawdzic czy jest rozwiazanie konkretnego problemu. przydatne.

to takie pierdoly ktore mi sie przypomnialy w danej chwili, bo o powaznych
zmianach to po pierwsze nie na tej grupie po drugie mam troche za male
doswiadczenie z vista zeby porownywac takie zagadnienia jak praca visty w
Active Directory czy tym podobne.

ja mialem viste testowo i w domu i w pracy. wspomnienia sa jak najbardziej
OK tylko ze.....
w domu za slaby sprzet i praca byla malo komfortowa, ale to byl jedyny minus
jaki zauwazylem, w pracy jednak brak jeszcze wszystkich aplikacji pod ten
system. a byly mi one niezbedne, ale czesc pracownikow u nas(swoja droga z
IT wszyscy wiec moze nie do konca to tacy konserwtysci jak tu pisalismy:)
przesiadla sie na viste.




Gargamel

Posted: 26 Lis 2007 12:28:36




Litości! Vista nie jest złem wcielonym! Przy nowym komputerze
to system co najmniej tak samo dobry jak XP!

Taaak, i wypasiony laptok tuż po instalacji preinstalowanej visty startuje 3
minuty - REWELACJA!!!!!

Pozdrawiam,
Gargamel




Gargamel

Posted: 26 Lis 2007 13:01:46




Był 21 listopad (środa), gdy o godzinie 10:12 *Tadeusz* w pocie czoła
naskrobał(a):

Chyba nie wypada reklamować Visty Panie Radosławie na tej grupie.
Raczej należałoby nie ganić za reklamę, ale chwalić za otwarty umysł:)


Póki co - nie otwarty, tylko modny.

ps.: Nomenklatura-inaczej marketingowcem "pachnie" :P.

Pozdrawiam,
Gargamel




Gargamel

Posted: 26 Lis 2007 13:07:59




Chyba uruchamiałby się w 5 sekund? (wtedy ok. 30 sek.)
Dodam, że dzisiejszy sprzęt uruchamia się w pełni ok 2 minut, to gdzie ten
postęp?

Ano trafiłeś Waść w sedno. Bo to nie postęp tylko "postęp" (ew. postęp, ale
wielkości funduszy korporacji i ich najemników). Cała para, Panie, w to, co
zbyteczne, czyli w gwizdek (np. karta graficzna 3D dla pulpitu itp.). Ale za
to jaki jest z tego zarobek dla tych uczciwych-inaczej "geniuszy"...


Pozdrawiam,
Gargamel




Gargamel

Posted: 26 Lis 2007 13:38:54



napisał/a:

ale zmieniajac temat, to ze system jest inny nie oznacza ze jest zly.
to ze ktos sobie z nim nie radzie, rowniez nie oznacza ze to wina systemu a
raczej uzytkownika czy administratora ktory jest na tyle ograniczony ze jak
mu juz ikony pozmieniali to sie gubi:)

Taaa, typowa demagogia korporacyjna :P.

No jak to - to system, z którym ktoś, kto "zęby zjadł" na wcześniejszych
wersjach, sobie nie radzi, jest taki "cudowny"???
Zaraz zaraz, a przecież bill g* mówił, że łyndołs jest tak prosty w
obsłudze, że każdy sobie z nim poradzi - więc jak to jest? :P.
Coś nie tak z tą intuicyjnością-inaczej w viście, czy też z logiką
argumentacji? :P

Pozdrawiam,
Gargamel




Gargamel

Posted: 26 Lis 2007 13:51:44



napisał/a:

po drugie dosc "mobilny" system, przekladalismy dysk z vista pomiedzy 5
komputerami i na kazdym wstawal :D

Gwoli ścisłości: 5 odmiennymi sprzętowo?

ps.: A ciekawe, jak się zachowa xp "przeniesiony" na inny sprzęt przy pomocy
specjalistycznego programu (bo w sumie na dobrą sprawę to nie "wstawanie" xp
po przeniesieniu sprowadza się do kontroli oznaczeń dysku, na jakim było
instalowane (inna sprawa, że potem wyjdzie kwestia aktywacji)).

Pozdrawiam,
Gargamel




Piotrek

Posted: 26 Lis 2007 13:50:25



No jak to - to system, z którym ktoś, kto "zęby zjadł" na wcześniejszych
wersjach, sobie nie radzi, jest taki "cudowny"???

wiesz co, mnie sie wydaje ze jesli ktos naprawde na poprzednich wersjach
"zeby zjadl" to z vista sobie poradzi bez problemu.
natomiast jesli to "zjedzenie zebow" oznacza tylko i wylacznie ze wiedzial
gdzie ma klinknac bo mu tak ktos kiedys pokazal to moze miec problem, bo
logicznie nie pomysli a ikony sa inne i gdzie indziej. no i klopot bo ja
tutaj zawsze klikalem i byla a teraz nie ma.
ja mam do tej pory uzytkownikow ktorym mowie przez telefon pierwsze lub
drugie haslo bo inaczej to oni nie rozumieja(pierwsze to novell drugie to do
poczty:) co z tego ze pracuja na tym systemie pare lat jak sa na tyle
ograniczeni ze nie wiedza co robia.

Zaraz zaraz, a przecież bill g* mówił, że łyndołs jest tak prosty w
obsłudze, że każdy sobie z nim poradzi - więc jak to jest? :P.

nie slucham co mowi bill, czy marketingowcy. sam sprawdzam i oceniam, tak
jest rzetelniej.

Coś nie tak z tą intuicyjnością-inaczej w viście, czy też z logiką
argumentacji? :P

niewiem jak jest z intuicyjnoscia w viscie bo nie ocenialem jej pod takim
wzgledzie, ja wszysto co potrzebowalem znalesc znalazlem bez problemu. mnie
ten system dzialal bez problemu ale ze go testowalem zaraz po wejsciu na
rynek to nie caly soft byl dostepny dlatego wrocilem do XP, zreszta u nas w
firmie wszyscy pracuja na XP wiec lepiej miec go pod reka jesli chodzi o
rozwiazywanie problemow.

ja poprstu napisalem ze jesli ktos sie nauczyl jak malpa klikac w
okreslonych miejscach to przy viscie moze zglupiec bo troche rzeczy sie
zmienilo i to ze ktos taki nie potrafi sie odnalesc to nie oznacza ze system
jest do dupy tylko uzytkownik ograniczony albo niechetny do zmiany
przyzwyczajen. przy odrobinie checi doprowadzisz viste do wygladu xp czy
2000 i po sprawie.
wg mnie xp po instalacji z tym "nowym" ukladem menu start tez jest nie do
zniesienia i pare klikniec pozniej mam uklad znany z 2000. tak robie od lat
na kazdym komputerze ktory instaluje i nie mam z tym problemu czy na XP czy
na Viscie.




Piotrek

Posted: 26 Lis 2007 14:22:15



Gwoli ścisłości: 5 odmiennymi sprzętowo?


tak:)
ale nie mozna tego traktowac jako pewnik bo juz mielismy jeden przypadek ze
zmiana plyty(producent sie zmienil tylko, bo stara poszla na gwarancji) i
juz system mial problem.

ps.: A ciekawe, jak się zachowa xp "przeniesiony" na inny sprzęt przy
pomocy
specjalistycznego programu (bo w sumie na dobrą sprawę to nie "wstawanie"
xp
po przeniesieniu sprowadza się do kontroli oznaczeń dysku, na jakim było
instalowane (inna sprawa, że potem wyjdzie kwestia aktywacji)).

generalnie XP glupieje szybko przy zmianie chipsetu i juz jest problem, nie
jest to tez regula bo np przenoszenie dysku pomiedzy notebookami IBMa T42 a
R50 nie zakonczylo sie katastrofa, od dociegniecie sterownikow i poszlo:)
podobnie z desktopami A52 a A55 tez sie przenosci XP bez problemu.

to podalem jako ciekawostke a nie regule, bojak widac takie podmienaki to
loteria.




Radosław Sokół

Posted: 26 Lis 2007 14:40:10



Taaak, i wypasiony laptok tuż po instalacji preinstalowanej visty startuje 3
minuty - REWELACJA!!!!!

1) *Jak* wypasiony? Bo komputer o przyzwoitej wydajności
wcale nie startuje trzech minut.

2) Słyszałeś o takim czymś jak hibernacja? I że w przypadku
notebooków system uruchamia się raz na miesiąc, a codziennie
tylko hibernuje i budzi?




Gargamel

Posted: 26 Lis 2007 15:38:58




1) *Jak* wypasiony? Bo komputer o przyzwoitej wydajności
wcale nie startuje trzech minut.

No dobra, komputera nie widziałem, wiem tylko, że to hp pavilion (?) z core2
duo z grafiką z 3D jakimś nawet (na tyle, żeby dawało się w to nieco
pograć), cena rzędu 4000 pln.
System preinstalowany, instalację kończył użytkownik sam - nie sądzę, żeby
mógł na tym etapie coś "popsuć". Użytkownik typu "końcowy", nie znający się
na tym, marudzi, że laptok długo startuje, co najmniej 3 minuty.

Może to trywiał, w sumie każdy o/s można tak "rozłożyć", ale szybki firmowy
laptok z vistą preinstalowaną, tuż po instalacji o/s nie powinien startować
szybciej? No chyba, że mam za duże wymagania ;P...

2) Słyszałeś o takim czymś jak hibernacja? I że w przypadku
notebooków system uruchamia się raz na miesiąc, a codziennie
tylko hibernuje i budzi?

"Super" - raz slużbowy laptok mi się tak "obudził" z zamkniętą klapką (luźny
zatrzask, odpowiednio się poruszyło ekranem i gotowe), dobrze, że
usłyszałem, że wiatrak w nim wyje jak oszalały... :P


Pozdrawiam,
Gargamel




Wiesiaczek

Posted: 26 Lis 2007 18:34:54




[...]
ja poprstu napisalem ze jesli ktos sie nauczyl jak malpa klikac w
okreslonych miejscach to przy viscie moze zglupiec bo troche rzeczy sie
zmienilo i to ze ktos taki nie potrafi sie odnalesc to nie oznacza ze
system jest do dupy tylko uzytkownik ograniczony albo niechetny do zmiany
przyzwyczajen. przy odrobinie checi doprowadzisz viste do wygladu xp czy
2000 i po sprawie.
[...]


Tzn., że to użytkownik jest dla systemu (za głupi, za tępy etc.)??? Czy
system dla użytkownika???

Czy Tobie już nie przewróciło się w głowie od tych komputerów?





Piotrek

Posted: 26 Lis 2007 19:29:38



Tzn., że to użytkownik jest dla systemu (za głupi, za tępy etc.)??? Czy
system dla użytkownika???


komputer to takie urzadzenia na ktorym sie trzeba znac, chociaz troche.
chyba ze placisz komus kto ci wszystko pointaluje i ustawi wtedy mozesz na
nim pracowac nie martwiac sie o konfiguracje.
jesli ktos cos dlubie i mu nie wychodzi bo sie nie zna a zwala to na
urzadzenie to jest to glupota, ja nie mowie ze np ze spawarka jest glupia bo
zle cos zespawam:) tylko uznaje ze nie znam sie na tym, wiec niech to ktos
inny za mnie pospawa.

podobnie jak od ksiegowej nikt nie wymaga zeby sobie reinstalowala system i
instalowala program ksiegowy, od tego ma informatykow. ona sie na tym nie
musi znac tak jak i kazdy iny uzytkownik systemu ktory chce sobie cos klikac
w internecie czy pisac w wordzie. jak chce cos zrobic innego to albo sie zna
i mu wychodzi albo sie nie zna i mu nie wychodzi.
system nie jest tutaj nic winny, jakos uzytkownicy linuxa nie marudza ze
jest on skomplikowany i nie mowia ze jest to glupi system, tylko jak sie
znaja to sobie z nim daja rade i tyle.

proste i logiczne.




Wiesiaczek

Posted: 27 Lis 2007 06:30:03




Tzn., że to użytkownik jest dla systemu (za głupi, za tępy etc.)??? Czy
system dla użytkownika???


komputer to takie urzadzenia na ktorym sie trzeba znac, chociaz troche.

Jakoś kupiłem samochód w salonie samochodowym i po wybraniu wszystkich
potrzebnych mi opcji wyjechałem (SAM!)
z tego salonu i przez trzy lata nie musiałem myśleć o samochodzie, tylko o
tym, gdzie mam jechać i po co.
Uważasz, że samochód jest mniej skomplikowany?

To samo dotyczy telewizora, pralki, zmywarki etc.

chyba ze placisz komus kto ci wszystko pointaluje i ustawi wtedy mozesz na
nim pracowac nie martwiac sie o konfiguracje.
jesli ktos cos dlubie i mu nie wychodzi bo sie nie zna a zwala to na
urzadzenie to jest to glupota, ja nie mowie ze np ze spawarka jest glupia
bo zle cos zespawam:) tylko uznaje ze nie znam sie na tym, wiec niech to
ktos inny za mnie pospawa.

Trzymając się analogii z samochodem, jeśli wleję paliwo z innej stacji
benzynowej, to nie jest powód by samochód stanął na środku drogi.

[...]

system nie jest tutaj nic winny, jakos uzytkownicy linuxa nie marudza ze
jest on skomplikowany i nie mowia ze jest to glupi system, tylko jak sie
znaja to sobie z nim daja rade i tyle.

Linux to jest taka sama mutacja systemu operacyjnego jak go-kart lub inny
składak samochodowy, który z założenia jest przeznaczony dla hobbystów i
niejako z definicji przeznaczony do grzebania w nim. Nie znaczy to, że
zwykły śmiertelnik nie może się nim przejechać, ale bez znajomości jego
mechanizmów i udoskonaleń długo nie pojeździ.

Podsumowując, kupuję komputer z systemem i ma to działać! Czy to jest takie
dziwne?
Wiem, że tu piszą w większości fanatycy grzebania i inni hobbyści, ale hobby
jest marginesem wśród użytkowników komputerów.
To tak samo, jakbyś wtrącił uwagi na grupie pl.misc.samochody, że twoje nowe
auto się źle prowadzi. Mógłbyś otrzymać odpowiedź, że nie znasz się na
samochodach, a jeśli nie używasz składaka, to w ogóle nie ma z Tobą o czym
rozmawiać.





Piotrek

Posted: 27 Lis 2007 07:35:18



Jakoś kupiłem samochód w salonie samochodowym i po wybraniu wszystkich
potrzebnych mi opcji wyjechałem (SAM!)

komputer po wyciagnieciu z pudelka tez sam odpalisz i bedziesz mial OSa
jesli z nim kupiles komputer.

z tego salonu i przez trzy lata nie musiałem myśleć o samochodzie, tylko o
tym, gdzie mam jechać i po co.
Uważasz, że samochód jest mniej skomplikowany?

chcesz powiedziec ze przez 3 lata nie byles ani raz w ASO w celu dokonania
przegladu czy zmiany oleju?:)

Trzymając się analogii z samochodem, jeśli wleję paliwo z innej stacji
benzynowej, to nie jest powód by samochód stanął na środku drogi.


no chwila, ale jak masz notebooka i zainstalowane to co potrzebujesz to
sobie pracujesz ile chcesz. pod warunkiem ze czegos nie zepusjesz albo samo
sie nie zepsuje.
dokladnie jak z samochodem, nie musisz nic grzebac jesli nie chcesz.

Linux to jest taka sama mutacja systemu operacyjnego jak go-kart lub inny
składak samochodowy, który z założenia jest przeznaczony dla hobbystów i
niejako z definicji przeznaczony do grzebania w nim. Nie znaczy to, że
zwykły śmiertelnik nie może się nim przejechać, ale bez znajomości jego
mechanizmów i udoskonaleń długo nie pojeździ.


jak masz interfejs graficzny to zwykly nie znajacy sie uzytkownik moze sobie
poklikac czy napisac cos w wordzie. bez interfejsu graficznego uzytkownik
ktory nie zna sie na linuxie nie zrobi nic. wiec nie pisz ze zwykly
smiertelnik poradzi sobie z linuxem a z vista juz nie:D

w przeciwienstwie do jakiego kolwiek systemu windows ktory z definicji ma
okienka i nawet idiota jest w stanie gdzies sobie cos kliknac i moze mu sie
uda cos zrobic.

Podsumowując, kupuję komputer z systemem i ma to działać! Czy to jest
takie dziwne?

dokladnie tak jest, wyciagasz z pudelka wlaczasz i masz gotowy do pracy
system, ale przeciez tak jest. ty sobie nawet z low-endowym Asusem nie
potrafiles poradzic wiec nie wymagam od ciebie znajomosci systemu na tyle
zebys sobie poradzil z konfiguracja zaawansowana visty.
ale jak ja odpalisz bedziesz w stanie sobie poklikac po stronach cos:) bo
offica to pewnie ktos ci bedzie musial doinstalowac.

To tak samo, jakbyś wtrącił uwagi na grupie pl.misc.samochody, że twoje
nowe auto się źle prowadzi. Mógłbyś otrzymać odpowiedź, że nie znasz się
na samochodach, a jeśli nie używasz składaka, to w ogóle nie ma z Tobą o
czym rozmawiać.

na pms pomagaja zarowno z nowym, starym, czy hobbistycznym skladakiem,
zarowno komus kto sie zna czy nie zna zupelnie.
jak bys czytal lepiej ta grupe to bys wiedzial:)




Gargamel

Posted: 27 Lis 2007 08:59:30




Tzn., że to użytkownik jest dla systemu (za głupi, za tępy etc.)??? Czy
system dla użytkownika???

O, znowu wygrałeś bingo! :)

ps.: Poza tym, obawiam się, że taka świadomość jak Twoja jest nieosiągalna
dla młodych (i nie tylko) informatyków...


Pozdrawiam,
Gargamel




Gargamel

Posted: 27 Lis 2007 10:51:20



napisał/a:

zmienilo i to ze ktos taki nie potrafi sie odnalesc to nie oznacza ze system
jest do dupy tylko uzytkownik ograniczony albo niechetny do zmiany

Pewnie ten "użytkownik ograniczony" tak samo myśli o tobie, skoro widzi, że
dla ciebie istotniejszy jest system operacyjny, który jest zaledwie
narzędziem do uruchomienia _programu_, na którym ten "ograniczony
użytkownik" pracuje, być może także na twoją pensję...


Pozdrawiam,
Gargamel




Piotrek

Posted: 27 Lis 2007 11:46:47



Pewnie ten "użytkownik ograniczony" tak samo myśli o tobie, skoro widzi,
że
dla ciebie istotniejszy jest system operacyjny, który jest zaledwie
narzędziem do uruchomienia _programu_, na którym ten "ograniczony
użytkownik" pracuje, być może także na twoją pensję...


tak jest narzedziem, narzedziem ktore dziala.

jak ktos sobie nie radzi z tym czy innym systemem czy ogolnie z komputerem
to powinien zatrudnic do tego kogos kto bedzie mu w stanie pomoc, ew moze
sie douczyc.
wiekszosc uzytkownikow potrafi pracowac na komputerze ktory ma juz
preinstalowany system i to sie tyczy zarowno Visty jak i XP, pozostala czesc
albo zna sie lepiej niz przecietny uzytkownik albo nie zna sie wogole:)

jak ktos sobie nie radzi z vista to niech nie zwala tego na system ktory
dziala tylko na to ze cos jest inaczej i nie potrafi tego ogarnac(jak moj
znajomy ktory nie mogl znalesc otoczenia sieciowego to przeinstalowal na XP
twierdzac ze Vista jest do dupy:) ja jakos nie mialem takich problemow.
uwagi uzytkownikow ktorzy kupili notebooka z vista, przeinstalowali system
na XP i maja problem ze sterownikami to tez powinny byc skierowane do
producenta sprzetu ze nie pisze sterownikow pod inne systemy.

ja nie pisze ze linux jest do dupy bo sie na nim nie znam i nie korzystam, a
tez wg ciebie to tylko narzedzie do uruchomienia programu. znam firme gdzie
stacje robocze maja linuxy poinstalowane i ksieguja na programach ktore
chodza pod linuxem, zadna z pan ksiegowych nie zna sie ni w zab na linuxie,
ale jest je to nie potrzebne bo maja dzial IT ktory sie tym zajmuje.

podobnie z vista czy z xp, wyciagniesz nowy komputer z pudelka klikniesz
pare razy i bedzie dzialac, zainstalujesz program i bedzie dzialac. ale
jesli takie proste czynnosci przerastaja jakiegos uzytkownika to komputer to
nie jest cos do czego powinien podchodzic nie majac pomocy osob trzecich.






Posted: 27 Lis 2007 12:20:27




przesada, system jest OK
zwykle przyzwyczajenia czy brak odpowiedniej konfiguracji potrafi
zniechecic

do Visty. ale ogolnie jest to wg mnie niezly system:)

Dla mnie system, dla którego zalecane jest conajmniej 1 GB RAM i procesor co
najmniej 1 GHz żeby zrobić cokolwiek - choćby napisać emaila w plain text,
lub kliknąć i otworzyć okienko, to jest jednak absurd.




Piotrek

Posted: 27 Lis 2007 12:29:11



Dla mnie system, dla którego zalecane jest conajmniej 1 GB RAM i procesor
co
najmniej 1 GHz żeby zrobić cokolwiek - choćby napisać emaila w plain text,
lub kliknąć i otworzyć okienko, to jest jednak absurd.


popatrz sobie na dzisiejsze komputery, jakie maja parametry. nie kupisz
porcesora 1GHz.

swiat sie zmienia
dawniej ramu tyle co dzisiejsze dyski maja cache to bylo az nadto:)
pamieci na karcie graficznej mamy wiecej niz dawniej mialy pojemosci dyski:)

obecnie na komputerze ktory dzisiaj kupujesz Vista bedzie chodzic OK wiec
niewiem o co tyle szumu.




Radosław Sokół

Posted: 27 Lis 2007 12:30:50



Dla mnie system, dla którego zalecane jest conajmniej 1 GB RAM i procesor co
najmniej 1 GHz żeby zrobić cokolwiek - choćby napisać emaila w plain text,
lub kliknąć i otworzyć okienko, to jest jednak absurd.

W pewnym zakresie się zgadzam. Popatrz jednak na to z drugiej
strony: nikt nie będzie pisał systemu operacyjnego pod tak
*prymitywne* zastosowania. Dzisiejszy system robi setki
różnych rzeczy potrzebnych w nowoczesnych aplikacjach i
jest nie do uniknięcia, że przy prostych pracach przerost
wymagań sprzętowych w stosunku do funkcjonalności będzie
okrutny. Te same wymagania jednak okażą się wcale nieduże
w momencie uruchomienia aplikacji korzystającej ze wszystkich
funkcji systemu -- bo system już to ma w sobie i już to robi,
choć w prostych zastosowaniach po prostu się tego nie używa.






Posted: 27 Lis 2007 13:23:56




W pewnym zakresie się zgadzam. Popatrz jednak na to z drugiej
strony: nikt nie będzie pisał systemu operacyjnego pod tak
*prymitywne* zastosowania. Dzisiejszy system robi setki
różnych rzeczy potrzebnych w nowoczesnych aplikacjach i
jest nie do uniknięcia, że przy prostych pracach przerost
wymagań sprzętowych w stosunku do funkcjonalności będzie
okrutny. Te same wymagania jednak okażą się wcale nieduże
w momencie uruchomienia aplikacji korzystającej ze wszystkich
funkcji systemu -- bo system już to ma w sobie i już to robi,
choć w prostych zastosowaniach po prostu się tego nie używa.

Przecież wiesz dobrze, że do tego, żeby dobrze działała aplikacja, system nie
musi zajmować na dzieńdobry 512 MB RAM i zajmować niewiadomo ile dysku. To
jest po prostu fanaberia tego systemu/generalna strategia marketingowa
polegająca na nieustannym podwyższaniu wymagań sprzętowych poza granice
absurdu, żeby rynek się znienacka nie skończył, żeby skłonić klientów do
wydania następnych zł na nowy sprzęt i soft, który robi w 99% dokładnie to
samo, co robił stary, tylko że kosztem 100% większych zasobów. Co takiego
jest wielkiego w Viście, że ma aż o tyle większe wymagania niż XP, czy też
Win2000? Ukośne okienka??? Na to napewno idzie sporo zasobów. Tylko czemu to
służy?




Marcin Narzynski

Posted: 27 Lis 2007 18:43:37



Co takiego
jest wielkiego w Viście, że ma aż o tyle większe wymagania niż XP, czy też
Win2000? Ukośne okienka??? Na to napewno idzie sporo zasobów. Tylko czemu
to
służy?

No jak to co? Słynne DRM. Czyli takie maskowanie danych, żeby sam ich
użytkownik nie miał do nich dostępu. Żeby broń Boże nie skopiował niczego i
nie pożyczył cioci Jadzi. Na to idzie tyle zasobów, że niewiele zostaje na
inne rzeczy. Microfoft podąża w złym kierunku i pozostaje mieć nadzieję, że
rynek go za to ukarze. Przypuszczam, że gdyby teraz na horyzoncie pojawiła
się jakaś solidna konkurencja, to miałaby spore szanse zdobyć solidny kawał
rynku.

MN





Wiesiaczek

Posted: 27 Lis 2007 18:47:36




[...]
podobnie z vista czy z xp, wyciagniesz nowy komputer z pudelka klikniesz
pare razy i bedzie dzialac, zainstalujesz program i bedzie dzialac. ale
jesli takie proste czynnosci przerastaja jakiegos uzytkownika to komputer
to nie jest cos do czego powinien podchodzic nie majac pomocy osob
trzecich.

Nie wiem, czy wiesz, ale oprócz fanatyków komputerów (którzy stanowią
margines użytkowników) są ludzie uprawiający różne inne zawody. I dla nich
właśnie ma być napisany system.
Wiem, że to przerasta Twoje wyobrażenia o użytkownikach komputerów, ale
niestety tak już jest.
A jeśli uważasz się za guru komputerowego (ja Ciebie i tak nigdy nie
zatrudnię), to powiedz, dlaczego Windows XP (nie trenowałem jeszcze z Vistą)
uruchamia się dłużej od mojego starego Windowsa 95 lub 98, mimo, że chodzi
na komputerze 100 razy bardziej wydajniejszym?

Przy okazji popraw interpunkcję, bo ten Twój tekst trzeba czytać kilka razy,
żeby zrozumieć.
A może nie powinieneś pisać bez pomocy "osób trzecich" ? :)))




Marcin Narzynski

Posted: 27 Lis 2007 18:49:01



Ciekawi mnie jedna rzecz Piotrze.
Dlaczego nie używasz dużych liter? Stosujesz znaki interpunkcyjne a shift
przerasta Twoje możliwości?
Rozumiem, że w niektórych środowiskach taka moda. Jednak grupa dyskusyjna to
nie SMS do kumpla ze szkoły.

MN





Mich@l

Posted: 27 Lis 2007 21:28:11




dawniej ramu tyle co dzisiejsze dyski maja cache to bylo az nadto:)

Ba... W procesorze (żaden cud, zwykły P4) mam więcej cache niż RAMu w
moim pierwszym pececie :)




<< . 1 . 2 . 3 . >>
 

Komputer osobisty (ang. Personal Computer, stąd skrót PC i powszechne polskie określenie pecet). Obecnie następca klonów mikrokomputera wyprodukowanego przez firmę IBM w latach 80. Przeznaczony przede wszystkim do użytku osobistego, domowego i biurowego, zazwyczaj stacjonarny. W węższym znaczeniu PC oznacza komputery standardu IBM-PC.
W dobie "komputer w każdym domu" wiele osób napotyka na problemy, których nie jest w stanie rozwiązać samemu. Możliwe, że to forum Tobie pomoże...

Czas ładowania strony (sek.): 0.635
miniBB.net © 2001-2008 | Polityka Prywatności
archiwum - ogłoszenia + filmiki + giełda

Online: Odwiedzający - 1
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 57 [1 Paź 2008 13:52:39]
Odwiedzający - 57 / + - 0
Motoryzacja Motoryzacja Motoryzacja ból głowy przyczyny