giełda, akcje, inwestycje
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Internetowa Auto Giełda
Motocykle - ogłoszenia motoryzacyjne

Laptop za 999 zł z Biedronki

Forum: / Sprzęt PC 2008 / Laptop za 999 zł z Biedronki
. 1 . 2 . >>
Autor Wiadomość
krzysiek82

Posted: 11 Lip 2008 09:44:27



Nie każdy przegląda ulotki biedronki, więc napisz więcej o tym sprzęcie.




Gupik

Posted: 11 Lip 2008 09:18:48



w Biedronkach [ nie wiem czy we wszystkich ] pojawiły się laptopy za
999zł [ 512Mb13 ekranLinux ubuntu ] co to za wynalazek, i czy da się
na nim zainstalować Windows,a XP HomeProf ??




Przemek M

Posted: 11 Lip 2008 10:06:10




Nie każdy przegląda ulotki biedronki, więc napisz więcej o tym sprzęcie.

--
krzysiek82







Zz

Posted: 11 Lip 2008 11:05:58




w Biedronkach [ nie wiem czy we wszystkich ] pojawiły się laptopy za 999zł [ 512Mb13
ekranLinux ubuntu ] co to za wynalazek, i czy da się na nim zainstalować Windows,a XP
HomeProf ??

jak znam nasz piekny kraj to w 90% tych laptopow na 2 dzien po zakupie
bedzie zianstalowany nielegalny (lub polegalny) Windows - chcialbym jednak
zeby ten procent byl jak najmniejszy, a laptopow sprzedano jak najwiecej
zeby ludzie przekonali sie ze mozna zyc bez windowsa...

Zz






Dape

Posted: 11 Lip 2008 13:12:13




jak znam nasz piekny kraj to w 90% tych laptopow na 2 dzien po zakupie
bedzie zianstalowany nielegalny (lub polegalny) Windows - chcialbym jednak
zeby ten procent byl jak najmniejszy, a laptopow sprzedano jak najwiecej
zeby ludzie przekonali sie ze mozna zyc bez windowsa...

Zz



Bez seksu też można... ale po co :)

napisał admin linuksów z zawodu :)

D.




Remek

Posted: 12 Lip 2008 08:04:02



Użytkownik "Zz" napisał:

zeby ludzie przekonali sie ze mozna zyc bez windowsa...

Można żyć, ale co to za życie. A poważnie. Linuks to niestety
nieporozumienie. Straszliwy bałagan wersji i opcji. Nie ma do niego
profesjonalnego oprogramowania użytkowego. Znam firmę, której właściciel
skuszony rzekomą darmowościa Linuksa, zrezygnował z Windows i przeszedł
na Linuksa. Mało co spowodował tym faktem upadek firmy. Darmocha okazała
się iluzją. Wydał masę szmalu na szkolenie pracowników, a na koniec
okazało się, że są w stanie jedynie przeglądać www i pocztę, bo nic
innego nie chciało działać. Proszę więć miłosników Linuksa o nierobienie
ludziom wody z mózgu. Gotujcie się we własnym sosie, albo napiszcie
programy biurowe, do obsługi firm, cad/cam porównywalne jakościowo z tym
co jest pod Win32 i dopiero wtedy wychylajcie się.

Remek





buninek

Posted: 12 Lip 2008 09:55:20




Użytkownik "Zz" napisał:

Proszę
więć miłosników Linuksa o nierobienie ludziom wody z mózgu. Gotujcie
się we własnym sosie, albo napiszcie programy biurowe, do obsługi
firm, cad/cam porównywalne jakościowo z tym co jest pod Win32 i
dopiero wtedy wychylajcie się.

Remek

vice versa







JanuszWo

Posted: 12 Lip 2008 10:17:47



A poważnie. Linuks to niestety nieporozumienie. Straszliwy bałagan
wersji i opcji.
Zaraz widać, że nie rozumiesz o co w tym wszystkim chodzi. Ale do

krytykowania linuksa, to masz chyba wrodzoną kompetencję.
Pozazdrościć!
Nie ma do niego profesjonalnego oprogramowania użytkowego. Znam
firmę, której właściciel skuszony rzekomą darmowościa Linuksa,
zrezygnował z Windows i przeszedł na Linuksa. Mało co spowodował tym
faktem upadek firmy.
Wykażę się dobrą wolą i uwierzę w Twoją historię. Ten właściciel

wykazał się nieprofesjonalnym podejściem do biznesu. Obawiam się, że
jeśli ktoś postępuje jak opisany przez Ciebie przedsiębiorca, źle to
świadczy o nim jako przedsiębiorcy, ale też jako użytkowniku
linuksa... I każdego systemu operacyjnego... Niestety jest wielu
użytkowników windows i linuksa, którzy entuzjazmem w głoszeniu chwały
jakiegoś systemu operacyjnego przesłaniają fakty.
Darmocha okazała się iluzją.
Darmowość nie jest tą właściwą cechą linuksa, nie z tego powodu go

używam.
Proszę więć miłosników Linuksa o nierobienie ludziom wody z mózgu.
Marzy mi się sytuacja, że nie będą mnie denerwować w internecie teksty

użytkowników jednego systemu zakazujące jakiejś innej grupie ludzi
robienia czegoś według własnego uznania... Co kogo obchodzi, co mam w
komputerze? Proszę użytkownika windows o nierobienie ludziom wody z
mózgu, bo kręci on bat na siebie i innych. Oczywiście użytkownicy
linuksa też czasem przesadzają...
Gotujcie się we własnym sosie, albo napiszcie programy biurowe, do
obsługi firm, cad/cam porównywalne jakościowo z tym co jest pod Win32
i dopiero wtedy wychylajcie się.
Wiesz Remku... Właśnie jesteś świadkiem takiej próby jakości programów,

a wydaje mi się, że nie zdajesz sobie z tego sprawy... Pamiętasz
microsoft office za 500 zł do użytku domowego? A ile takie samo
oprogramowanie kosztuje dzisiaj? Odpowiadam - 199 zł. Ale wiesz
dlaczego tak się stało? Tak, to konkurencja ze strony openoffice
wymusiała taki "cud". Koszty produkcji nie zmieniły się od baaaardzo
dawna.
I jeszcze jakbyś nie występował w roli "jedynego wiedzącego"
i "jedynego upoważnionego, do mówienia innym, co mają robić" to bardzo
by mi spadło ciśnienie przy czytaniu usenetu.
Ja żyję bez windowsa od kilku lat. Jest ok. Są cienie i blaski, ale
znajduję rozwiązania moich problemów, a praca na komputerze to część
mojej pracy zawodowej.
Marzy mi się sytuacja, gdy nikt nie będzie mnie pytał na jakim systemie
pracuję, a będzie mógł otworzyć przygotowane przeze mnie dokumenty bez
robienia min i komentarzy o linksiarzach.
Pozdrawiam - JanuszWo



ZASK

Posted: 12 Lip 2008 15:44:07



zeby ludzie przekonali sie ze mozna zyc bez windowsa...

Można żyć, ale co to za życie. A poważnie. Linuks to niestety
nieporozumienie. Straszliwy bałagan wersji i opcji. Nie ma do niego
profesjonalnego oprogramowania użytkowego. Znam firmę, której właściciel
skuszony rzekomą darmowościa Linuksa, zrezygnował z Windows i przeszedł
na Linuksa. Mało co spowodował tym faktem upadek firmy. Darmocha okazała
się iluzją. Wydał masę szmalu na szkolenie pracowników, a na koniec
okazało się, że są w stanie jedynie przeglądać www i pocztę, bo nic
innego nie chciało działać. Proszę więć miłosników Linuksa o nierobienie
ludziom wody z mózgu. Gotujcie się we własnym sosie, albo napiszcie
programy biurowe, do obsługi firm, cad/cam porównywalne jakościowo z tym
co jest pod Win32 i dopiero wtedy wychylajcie się.

Zgadzam się, z tym co tu napisane w 100%. Linux jest dobry, nawet bardzo
dobry, ale tylko w wąskich zastosowaniach (serwery, bazy danych i jeszcze
parę zastosowań). Narazie nie ma softu pod Linuxa, i nie chodzi o gry. Jest
bardzo mało profesjonalnego oprogramowania. A to darmowe to naogół żenada.
Open Office jest zgodny....ze sobą :) Nijak się ma do MS Office, nawet nie
czyta wszystkich plików, o makrach nie wspominając. Z systemów dla np.
elektroników w zasadzie nie ma nic, a napewno nic powaznego. Nawet na MAC-a
(nie Intelowskiego) było więcej softu inżynierskiego niż pod Linuxa.

Sam posiadam dwa Windowsy i Linuxa Ubuntu. Linuxa raczej jako ciekawostkę.
Podoba mi się, do poczty i WWW wystarcza, ale nie wiele więcej mogę w nim
zdziałać. Nie ma softu pod Linucha. I chyba tak jeszcze będzie przez wiele
lat, bo narazie widzę, że nic się nie zmienia.

ZASK





ZASK

Posted: 12 Lip 2008 15:46:22



Użytkownik "Zz" napisał:

Proszę
więć miłosników Linuksa o nierobienie ludziom wody z mózgu. Gotujcie
się we własnym sosie, albo napiszcie programy biurowe, do obsługi
firm, cad/cam porównywalne jakościowo z tym co jest pod Win32 i
dopiero wtedy wychylajcie się.

Remek

vice versa



Bez żartów!

Jakie oporogramowanie profesjonalne jest pod Linuxa ? Nie mówie nawet o
inżynierskim, bo to interesuje tylko inżynierów.

Z.





JanuszWo

Posted: 12 Lip 2008 17:25:21



Zgadzam się, z tym co tu napisane w 100%. Linux jest dobry, nawet
bardzo dobry, ale tylko w wąskich zastosowaniach (serwery, bazy
danych i jeszcze parę zastosowań).
Oczywiście powielasz opinie innych lamerskich użytkowników linuksa,

albo takich, co widzieli linuksa tylko na forum onetu albo u kolegi.

Narazie nie ma softu pod Linuxa, i nie chodzi o gry.
Piszesz, że nie ma softu pod linuksa. To nieprawda, bo jak napisałbym

tego posta? Jakieś progamy jednak są?

to darmowe to naogół żenada.
Ale jak chcesz, to możesz zapłacić... Choćby openoffice można kupić w

firmie Ux Systems (http://www.ux.pl) za 2399,00 zł brutto (1 966,39 zł
netto). I jak? Już lepszy się zrobił progam przez to?
Open Office jest zgodny....ze sobą :)
Celne spostrzeżenie. Brawo! Produkty Microsoft Office nie są zgodne

nawet same ze sobą. Czego doświadczają użytkownicy na całym świecie.
Microsoft chce jedynie wydusić z ludzi jak największą kasę. (co samo w
sobie nie jest złe, ale niech przyznają się do tego) Dowodem na to są
kolejne wersje microsoft office bez kompatybilności wstecznej. Ponadto
dlaczego oceniasz jakość programu biurowego po tym, że nie otwiera
plików microsoftu? Przecież on też nie otwiera wszystkich swoich
plików, przyznaj, że nie raz tego doświadczyłeś? Microsoft celowo
utrudnia innym firmom dostęp do swoich specyfikacji. Tworzy
specyfikacje, z których nie można odtworzyć z udostępnionej przez
siebie dokumentacji.
Jeśli przyjmiemy Twoje kryterium, to microsoft office dostaje 0 punktów
za otwieranie plików openoffice. Nie potrafi otworzyć żadnego. A
mógłby, bo dokumentacja i kod programu jest cały czas do wglądu.
Hmmm... Ciekawe, czemu tego nie umie taki wszechstronny progam
biurowy...
Sam posiadam dwa Windowsy i Linuxa Ubuntu. Linuxa raczej jako
ciekawostkę. Podoba mi się, do poczty i WWW wystarcza, ale nie wiele
więcej mogę w nim zdziałać. Nie ma softu pod Linucha.
Powiedz, czego nie umiesz zrobić pod linuksem, wtedy może ktoś Ci

pomoże. Może ktoś się wzruszy Twoją historią. Wtedy przynajmniej
będziesz autentyczny i przestaniesz narzekać na coś, czego nie znasz.
Bo teraz dajesz jedynie dowody jakiejś dziwnej nieracjonalnej
zawziętości... Chyba, że pracujesz dla Microsoftu... To wtedy to jest
całkiem inna bajka.

Ja wszystko, czego potrzebuję robię pod linuksem. I nie nakazuję innym,
żeby się chowali ze swoim systemem operacyjnym, nie wyliczam jakich
programów nie ma na Mas OS, czy BSD, Solarisa, Uniksa itd. Niech każdy
używa tego, co mu jest wygodne. Byle tylko wytwory naszej pracy
trzymały się standardów, pliki dawały się odczytać bez względu na
system operacyjny. Darmowy, czy płatny? A wybieraj i daj wybrać innym.
A zobaczysz, że będzie to oznaczało postęp w informatyce i... Ceny za
progamy jakie tylko będziesz chciał.
I chyba tak jeszcze będzie przez wiele lat, bo narazie widzę, że nic
się nie zmienia.
O proroku! Uprzedzam innych: wzrok ma wątpliwej jakości.

Bo jednak się zmienia.
Więcej nie napiszę w tym wątku. Postanowiłem się odezwać, aby nie
pozostało bez komentarza lamerskie gadanie i wszechwiedza wyssana z
palca.
Pozdrawiam - JanuszWo




qwerty

Posted: 12 Lip 2008 18:03:35



Dowodem na to są
kolejne wersje microsoft office bez kompatybilności wstecznej.

Rozszerz to, bo jakoś ja tego niezauważyłem.

Ponadto
dlaczego oceniasz jakość programu biurowego po tym, że nie otwiera
plików microsoftu?

Bo 98% dokumentów mają rozszerzenia doc(x)?

Przecież on też nie otwiera wszystkich swoich
plików, przyznaj, że nie raz tego doświadczyłeś?

Ja nigdy (a korzystam od office 95)

Microsoft celowo
utrudnia innym firmom dostęp do swoich specyfikacji.

A ty byś chciał, aby twoją ciężką pracę ktoś skopiował i pozbawił połowy
wynagrodzenia?

Jeśli przyjmiemy Twoje kryterium, to microsoft office dostaje 0 punktów
za otwieranie plików openoffice. Nie potrafi otworzyć żadnego. A
mógłby, bo dokumentacja i kod programu jest cały czas do wglądu.

Bo nie jest złodziejem. :P

Hmmm... Ciekawe, czemu tego nie umie taki wszechstronny progam
biurowy...

O którym mówisz?

Powiedz, czego nie umiesz zrobić pod linuksem, wtedy może ktoś Ci
pomoże.

Wgraj mi autocada na linuxa, albo chociaż program do zarządzania plotera.

Chyba, że pracujesz dla Microsoftu... To wtedy to jest
całkiem inna bajka.

Typowa gadka linuxiarza. Żeby nie było - sam lubie pobawić się w BSD.

Ja wszystko, czego potrzebuję robię pod linuksem.

czyli www, poczta i gg. ;)






Kafar

Posted: 12 Lip 2008 19:27:42



To grupa o SPRZĘCIE !!!
Proponuje przekrzykiwać się który system operacyjny i oprogramowanie dla
niego na innym forum.
Brniecie tak samo jak w tematach co jest lepsze:
Intel czy AMD?
Ati czy nVidia?
Ja używam procesora Transmeta i grafiki Kyro oraz Matroxa.
Ale na innych maszynach pracuje z UltraSparkami, Via C7, itp.
To jest wolna wola, wolny kraj i wolny rynek.
A żeby być obiektywnym, trzeba poznać każdą opcje z każdej strony i wtedy
można się wypowiadać.
Pozdrawiam






Artur Marianski

Posted: 13 Lip 2008 09:41:50



JanuszWo był napisał:

<ciach

Janusz, fajnie sie czyta to co piszesz, mamy podobne poglady, ale tak z
technicznego punktu widzenia czytaloby sie latwiej, gdybys dawal odstep
jednej lini miedzy cytowana czescia, a Twoja odpowiedzia. Mi co prawda
XanaNews koloruje cytaty, ale i z tym odpowiedzi szuka sie dosyc ciezko
(relatywnie, wiadomo), a nie wiem jak kiepsko musi byc bez kolorowania.
Tyle.
Pozdrawiam.






Zomo

Posted: 13 Lip 2008 13:32:15




Świadomych konsumentow jest moze 1-2% wiec nic nie zdziałasz, odpowiednio
hehe - swiadomosc ludzi to iluzja - postaw Kowalskiego przed wyborem - wole

do podrozowania F16 czy Mercedesa S-class i wybierze mercedesa chociaz
jest 100x tanszy i ma 100mniejsze mozliwosci... no ale ludzie to lameria,
fachowcy lataja F16-tkami i sobie je chwala, szary tlum jezdzi mercedesami

Zz





Kafar

Posted: 13 Lip 2008 14:34:58



Świadomych konsumentow jest moze 1-2% wiec nic nie zdziałasz,
odpowiednio

hehe - swiadomosc ludzi to iluzja - postaw Kowalskiego przed wyborem -
wole

do podrozowania F16 czy Mercedesa S-class i wybierze mercedesa chociaz
jest 100x tanszy i ma 100mniejsze mozliwosci... no ale ludzie to lameria,
fachowcy lataja F16-tkami i sobie je chwala, szary tlum jezdzi mercedesami

Ale zeby podrózowac F16, kazdy musialby zostac pilotem wojskowym, a to
przywilej dla bardzo malutkiej grupy osób- ile jest absolwentów w Deblinie
co rok?? 10-20??
Tak samo zeby wiedziec co sie dzieje w sprzecie komputerowym, kazdy musialby
w tym siedziec i kumac co nie co.
Bolszewicy mówili mniej wiecej cos na te nute- tlum glupich idiotów tez jest
potrzebny. Kazdy ma miejsce w tym swiecie, rynek sie nakreca, a pieniadz
jest w obiegu.
Ja od niedawna pracuje w serwisie i caly czas latam po ludziach i innych
pseudosklepach zwalona robote. Sa przypadki, ze nikt w niczym nie zawinil i
po prostu przy tych wymiarach technologicznych cos sie popsuje. Ale ja widze
co sie w sklepie dzieje- ludzie przychodza, po prostu zeby miec: komputer,
laptop- nie sa w stanie sprecyzowac co chca kupic, do czego beda go uzywac.
Taka jest swiadomosc Polaków pokomunizmie we wszystkich dziedzinach zycia.
Pozdrawiam






Przemek Piorkowski

Posted: 13 Lip 2008 17:44:59



Ale ja widze
co sie w sklepie dzieje- ludzie przychodza, po prostu zeby miec: komputer,
laptop- nie sa w stanie sprecyzowac co chca kupic, do czego beda go uzywac.
Taka jest swiadomosc Polaków pokomunizmie we wszystkich dziedzinach zycia.

A myślisz, że przeciętny dajmy na to Amerykanin ma większe pojęcie?
Jest zamożniejszy więc nie ma takich dylematów, ale wiedza podobna,
uważam. Na pewno znajdą sie przykłady większej naiwności, głupoty czy
ignorancji tam jak i tu. Nie uogólniałbym. Może tylko mniej świń wśród
sprzedawców tam i lepiej doradzają, nie wciskają tak chłamu. Bo
głupota to chyba jednak internacjonalistyczna jest jak cholera. :)
Bo jak sobie tak czytam np. opinie Amerykanów nt. laptopów Apple, że
są "niedopracowane" i mają "usterki", bo gdy włożyć płytę do napędu i
zacząć potrząsać laptopem to się płyta rysuje to ja nie wiem no.

P.





Kafar

Posted: 13 Lip 2008 20:23:20



A myślisz, że przeciętny dajmy na to Amerykanin ma większe pojęcie?
Jest zamożniejszy więc nie ma takich dylematów, ale wiedza podobna,
uważam. Na pewno znajdą sie przykłady większej naiwności, głupoty czy
ignorancji tam jak i tu. Nie uogólniałbym. Może tylko mniej świń wśród
sprzedawców tam i lepiej doradzają, nie wciskają tak chłamu. Bo
głupota to chyba jednak internacjonalistyczna jest jak cholera. :)
Bo jak sobie tak czytam np. opinie Amerykanów nt. laptopów Apple, że
są "niedopracowane" i mają "usterki", bo gdy włożyć płytę do napędu i
zacząć potrząsać laptopem to się płyta rysuje to ja nie wiem no.

Amerykanie to specyficzny naród- inne zarobki inna mentalność.
Choćby patrząc przez pryzmat silników w samochodach. Tam nie modernizuje
się, tylko wywala i kupuje nowe. Podejście jest takie- im więcej kupie, tym
bardziej napędze gospodarke, moja firma będzie miała większe zyski i będe
więcej zarabiał- i machina się kręci.
Nie wiem jak wygląda kupowanie w USA bo nie byłem, nawet w Polsce nie wiem
jak wygląda doradzanie- sam staram się klientowi dobrac sprzęt o jak
najlepszych parametrach w danej kwocie, a nie patrzeć, na którym najwięcej
zarobie.
Ja ide do sklepu ze świadomością: chce to to i to- nie ma tego, to może to.
Ale zdażyło mi się pare razy: prosze tego nie kupować bo to pada i wracają
do nas, ale był i koleś co chciał wciskać to co zalega na magazynie za
śmiesznie wysokie pieniądze.

Pozdrawiam






Radosław Sokół

Posted: 15 Lip 2008 07:03:18



Można żyć, ale co to za życie. A poważnie. Linuks to niestety
nieporozumienie. Straszliwy bałagan wersji i opcji. Nie ma do niego

Bzdura.

profesjonalnego oprogramowania użytkowego. Znam firmę, której właściciel
skuszony rzekomą darmowościa Linuksa, zrezygnował z Windows i przeszedł
na Linuksa. Mało co spowodował tym faktem upadek firmy. Darmocha okazała

Ja mogę napisać, że znam firmę, która na skutek awarii
Windows też mało co nie padła. I co z tego? Jak ktoś jest
nieudacznikiem, to nic mu się nie uda niezależnie od
narzędzia.

innego nie chciało działać. Proszę więć miłosników Linuksa o nierobienie
ludziom wody z mózgu. Gotujcie się we własnym sosie, albo napiszcie

A ja proszę wielbiciela Windows o niewspieranie monopolu.

programy biurowe, do obsługi firm, cad/cam porównywalne jakościowo z tym
co jest pod Win32 i dopiero wtedy wychylajcie się.

A po cholerę większości użytkowników to oprogramowanie?




Remek

Posted: 15 Lip 2008 15:58:10



Użytkownik "Radosław Sokół" napisał:

Bzdura.
A po cholerę większości użytkowników to oprogramowanie?

No to się popisałeś! Po Tobie nie należało się spowiedziewać pisania
takich bezczelnych głupot. Do czego ludziom służy oprogramowanie CAD/CAM,
czy pakiet biurowy? Poważnie to Ty zadałeś takie pytanie? Uważasz, że
większość użytkowników nie potrzebuje takich programów? I gdzie ja
napisałem, że jestem miłośnikiem Windows? Mało mnie obchodzi jaki mam
system i kto go zrobił, byle spełniał pewne warunki tzn. pozwalał na
pracę choćby w Autocadzie i podobnych, oraz wysokosprawnych programach
graficznych i pakiecie biurowym. Na to pozwala Windows, a Linuks nie. I
to są fakty. Jeśli te fakty się zmienią, to zainstaluję jakby nigdy nic
Linuksa, tyle że na to się nie zanosi.

Remek





Radosław Sokół

Posted: 15 Lip 2008 16:02:32



No to się popisałeś! Po Tobie nie należało się spowiedziewać pisania
takich bezczelnych głupot. Do czego ludziom służy oprogramowanie CAD/CAM,
czy pakiet biurowy? Poważnie to Ty zadałeś takie pytanie? Uważasz, że

Pytam jeszcze raz: po co WIĘKSZOŚCI UŻYTKOWNIKÓW takie oprogra-
mowanie?

Znam tylko kilka osób używających oprogramowania CAD/CAM.
Kilka na co najmniej kilkaset użytkowników. Dla reszty z
tych kilkuset fakt, że na Windows można uruchomić na przyk-
ład AutoCADa jest *zupełnie* bez znaczenia.

Dla mnie zresztą też, bo AutoCADa nie używam. A jako pakietu
biurowego najczęściej używam OpenOffice -- również na Windows.

Nie zakładaj, że skoro Ty korzystasz, to wszyscy też muszą.
Istnieje świat poza oknami Twojego pokoju, a w tym świecie
większości wystarcza tylko WWW, poczta, Gadu-Gadu i czaty
internetowe.




Remek

Posted: 16 Lip 2008 09:51:01



Użytkownik "Radosław Sokół" napisał:

Nie zakładaj, że skoro Ty korzystasz, to wszyscy też muszą.
Istnieje świat poza oknami Twojego pokoju

Nie zakładaj, że świat kończy się na Tobie i kręgu Twoich znajomych. W
kręgu moich znajomych jest inaczej. Tyle, że w sumie co to ma do rzeczy?
Linuks nie umożliwia korzystania z programów, o których wspomniałem i to
wszystko. To są fakty. A ile osób ich potrzebuje i używa to problem
wtórny.

Remek







Luke

Posted: 16 Lip 2008 11:00:28




Pytam jeszcze raz: po co WIĘKSZOŚCI UŻYTKOWNIKÓW takie oprogra-

alez panie radoslawie. czytam grupe odkad /kiedy to ja mialem modem i
laczylem sie przez tepse ?/ i zawsze z wypowiedziami szanownego pana sie
zgadzalem, bo jakos te wypowiedzi byly bardzo zblizone do mojego
swiatopogladu :) wiec jak mialem sie nie zgadzac ? a tu taka wypowiedz !
wlasnie w windowsie fajne jest to, ze dzis uzywam cada, niestety taka
praca, pakietu biurowego, tu akurat openoffice /wystarcza mi w
zupelnosci/, jakas amatorska obrobka zdjec, jakas gra, jakis film, ale
jutro moge pracowac z czym tylko bede chcial. jaki jest sens w ogole
instalowac w dzisiejszych czasach linuksa /mam na mysli takiego zwyklego
uzytkownika, czasem bardziej pasjonata, czasem mniej, czasem gracza,
czasem pania sekretarke/, kiedy nawet jak pominiemy mnogosc roznych
dystrybucji, rodzajow to i tak mamy tak malo oprogramowania ? piszesz,
ze dla wielu uzytkownikow to bez znaczenia, bo tylko przegladarka, czat
i gg ? ok, ale dzis moze zainteresuja sie jakas tam rzecza i co dalej ?
dlaczego tak jest, po co, na co, to mnie akurat nie interesuje, ale
wszystko co mozna zrobic dzis na komputerze mozemy zrobic na windowsie.
na linuksie nie. po co dzis zawracac sobie glowe ? zainstalowac sobie
winde i miec spokoj.
nie pracuje w microsofcie, nie obchodzi mnie z jakiego systemu
korzystam. interesuje mnie tylko to, czy to co teraz robie moge zrobic
na tym systemie i interesuje mnie swiadomosc, ze jezeli bede chcial
zrobic cos nowego to tez nie bede musial juz zmieniac systemu.
przy dzisiejszych cenach systemow komplikowanie sobie zycia, a takze byc
moze ograniczanie sie nie ma zupelnie sensu.
a zeby bylo troche na temat to wspomne o braku obslugi niektorych
urzadzen pod linuksem, albe nie do konca zadowalajacym poziomie tej
obslugi.




Luke

Posted: 16 Lip 2008 11:49:56




To ja po pierwsze poproszę o pisanie po polsku.

a po jakiemu tu rozmawiamy ? mam wrazenie, ze pisze po polsku, a skoro
odpowiadasz to znaczy, ze rozumiesz :) a duze litery czy ogonki to tylko
strata czasu.

A po drugie, wiesz kiedy powstał wreszcie windowsowy port gnuCash? Rok
temu. A projekt ma już ładne parę lat.

ja nie napisalem, ze windows to system idealny, system bez wad. po
prostu wiekszosc rzeczy /w moim przypadku wszystkie/, ktore chce zrobic,
robie na oprogramowaniu bardzo latwo dostepnym i napisanym pod windowsa.

nie pracuje w microsofcie, nie obchodzi mnie z jakiego systemu
korzystam. interesuje mnie tylko to, czy to co teraz robie moge zrobic
na tym systemie

Podziękuj dominującej pozycji rynkowej.

wyczuwam tu jakies zniechecenie do firmy ms. tyle, ze juz za duzy
jestem, zeby buntowac sie bo tak, bo nie bede lubil wrednego molocha,
monopolisty, bo chlopaki w malych pokojach w akademikach takie fajne
rzeczy pisza, a nie moga sie przebic, a ten wredny bill ma tyle kasy
itd. prawda jest taka, ze nie obchodzi mnie ich pozycja na rynku. prawda
jest taka, ze byc moze jestem oglupiony i nic nie wiem, ale dla mnie
najwazniejsze jest to, ze pracuje, robie co chce /w sensie system mi na
to pozwala/ i moge robic inne rzeczy jak bede mial ochote. prawda jest
taka, ze tak naprawde nie jestem przez ms oglupiony i dalej sobie
korzystam z winxp, bo mi odpowiada i nie korzystam z ms office, bo
korzystam z openoffice, bo jest latwo dostepny i mi odpowiada. ms
dyktuje nam standardy, a my albo musimy wierzyc wrednemu billowi, albo
wspierac alternatywe i podac za linuksem ? ze niby, robimy tak jak nam
zagra ms, bo jest monopolista ? tak do konca nie jest. nawet ten wredny
monopolista liczy sie z ludem :)

A żeby było bardziej na temat, wspomnij o braku obsługi większości
urządzeń przez Windows.

tu niczym radoslaw moge powiedziec, ze ja sie z takimi nie spotkalem i
wszyscy moi znajomi tez nie :) wprost przeciwnie, wszelkie drukarki,
skanery, karty muzyczne, graficzne, myszki, routery, plyty glowne, czyli
wszystko co przeszlo przez moje rece w domu i biurze przez lat, no
jakies 15, bylo i jest pod windowsa. dzialaly pod windows, a niektore
nawet niezle z linuksem.




Luke

Posted: 16 Lip 2008 12:30:04




Potwierdzasz moje przypuszczenie.

hmmmm, tajemniczo sie robi. jakies przypuszczenie. na razie nie wiemy
jakie. jakies jest. kiedy dowiemy sie jakie ?


Jak to przepiszesz na polski, może się ustosunkuję. Jak na razie widzę
jakiś bełkot.

litery widzisz ? widzisz. znaki interpunkcyjne sa ? sa. skladnia,
gramatyka w miare. jak iq w rejonach uznanych za przecietne to spokojnie
dasz rade. innym sie udaje przez tyle lat.

Nie. Sprzęt nie jest obsługiwany przez Windows, a przez sterowniki firm
trzecich.

przez ms, przez firmy drugie, trzecie, a niekiedy nawet czwarte. nie
jest to wazne. kupuje drukarke i dziala, podlaczam skaner i dziala,
zmieniam karte graficzna i nowa tez dziala. praktycznie wszystko co
kupie do mojego komputera stacjonarnego, czy laptopa to dziala. chce
wydrukowac zestawienie kosztow, o juz mam wydruk, chce pograc sobie
wieczorem, o juz bioshock "chodzi" na najnowszym radeonie. proste
sprawy, ktore ciesza, bo ja naprawde nie mam czasu w imie sam nie wiem
czego toczyc wojny z wrednym monopolista o sam nie wiem co.




Remek

Posted: 16 Lip 2008 14:52:11



Użytkownik "Luke" napisał:

To ja po pierwsze poproszę o pisanie po polsku.

a po jakiemu tu rozmawiamy ? mam wrazenie, ze pisze po polsku, a skoro
odpowiadasz to znaczy, ze rozumiesz :)

Dobre!!! Gratuluję dowcipu. Choć sam staram się przestrzegać reguł
polskiej pisowni, to jednak kolejny raz widzę, że od formy ważniejsza
jest treść.

Pozdrawiam Remek





Radosław Sokół

Posted: 17 Lip 2008 06:02:35



wlasnie w windowsie fajne jest to, ze dzis uzywam cada, niestety taka

A ja nie używam CADa. I mało kto używa.

Czy wszyscy użytkownicy CADów muszą uważać, że to podstawowy
program? Dla mnie takie oprogramowanie jest ZUPEŁNIE NIEISTOTNE.
Dla pań Ani, Jasi i Kasi z sekretariatu TEŻ, im jest potrzebny
na przykład dostęp przez WWW do intranetowego systemu obsługi
dokumentacji, korespondencji i inwentarza, a to można zrobić
z Windows, Linuksa, MacOS i czegokolwiek innego.

jutro moge pracowac z czym tylko bede chcial. jaki jest sens w ogole

Mylisz się straszliwie. Bo chyba nie słyszałeś o pakietach
do obliczeń naukowych, które są tworzone na przykład tylko
pod Unixy.

dystrybucji, rodzajow to i tak mamy tak malo oprogramowania ? piszesz,
ze dla wielu uzytkownikow to bez znaczenia, bo tylko przegladarka, czat
i gg ? ok, ale dzis moze zainteresuja sie jakas tam rzecza i co dalej ?

Co z tego? Czy to, że mają potencjalną możliwość używania
jakiegoś oprogramowania pod Windows oznacza, że muszą
koniecznie wspierać monopol?

I dlaczego nie napiszesz o programach dostępnych TYLKO
pod Linuksa? Są takie. Co ma zrobić użytkownik Windows,
któremu nagle się PRZYWIDZI by z takiego programu skorzys-
tać? He?

wszystko co mozna zrobic dzis na komputerze mozemy zrobic na windowsie.
na linuksie nie. po co dzis zawracac sobie glowe ? zainstalowac sobie
winde i miec spokoj.

I płacić. Gratulacje. Przez takie przyziemne podejście do
problemu właśnie urosła dominująca pozycja Windows.

na tym systemie i interesuje mnie swiadomosc, ze jezeli bede chcial
zrobic cos nowego to tez nie bede musial juz zmieniac systemu.

Gratuluję egoistycznego myślenia tylko o sobie i polecam
innym, by jednak myśleli o rynku jako całości i o koniecz-
ności zachowania jego różnorodności i konkurencyjności.
Bo ona zależy właśnie od użytkowników, którzy albo mogą dać
się wodzić za nos "bo im wygodnie", albo powalczyć trochę
i w efekcie uzyskać po parunastu latach nie tylko taką samą
wygodę w różnorodności, ale ogólnie lepszą kondycję rynku
oprogramowania.

a zeby bylo troche na temat to wspomne o braku obslugi niektorych
urzadzen pod linuksem, albe nie do konca zadowalajacym poziomie tej
obslugi.

Nie ma to jak FUD.

PS. Mnie pod Windows sterowniki karty telewizyjnej regularnie
wieszały system w momencie korzystania z aplikacji DirectX.
Od momentu przejścia na Linuksa nie mam tego problemu nie-
zależnie, jakie tryby graficzne uaktywniają programy.
Pozostawiam to bez komentarza.




Bushama

Posted: 17 Lip 2008 18:36:55



Wykażę się dobrą wolą i uwierzę w Twoją historię. Ten właściciel
wykazał się nieprofesjonalnym podejściem do biznesu. Obawiam się, że
jeśli ktoś postępuje jak opisany przez Ciebie przedsiębiorca, źle to
świadczy o nim jako przedsiębiorcy, ale też jako użytkowniku
linuksa... I każdego systemu operacyjnego... Niestety jest wielu
użytkowników windows i linuksa, którzy entuzjazmem w głoszeniu chwały
jakiegoś systemu operacyjnego przesłaniają fakty.

Oczywiście Linux nigdy nie jest winny, to niedouczony businessman, który
nie wypalił sobie oczu od monitora kompilując jądra po nocach (bez
podtekstów) ponosi winę.

Wiesz Remku... Właśnie jesteś świadkiem takiej próby jakości programów,
a wydaje mi się, że nie zdajesz sobie z tego sprawy... Pamiętasz
microsoft office za 500 zł do użytku domowego? A ile takie samo
oprogramowanie kosztuje dzisiaj? Odpowiadam - 199 zł. Ale wiesz
dlaczego tak się stało? Tak, to konkurencja ze strony openoffice
wymusiała taki "cud". Koszty produkcji nie zmieniły się od baaaardzo
dawna.

MS Office dla firm kosztuje tyle co zawsze, dobrze ponad 1,5k zł - ta
wersja za 199 była do użytku niekomercyjnego. I co? I dalej większość
firm jedzie na Microsofcie. Bajki o zastosowaniu Open Office w biurach
opowiadają licealiści/studenci co nigdy nie pracowali względnie
programiści, których - prawidłowo zresztą - trzyma się jak najdalej z
dala od kontaktów z klientem i "światem zewnętrznym".

Bushama




Luke

Posted: 18 Lip 2008 11:16:59




Co z tego? Czy to, że mają potencjalną możliwość używania
jakiegoś oprogramowania pod Windows oznacza, że muszą
koniecznie wspierać monopol?

ale co wszyscy z tym monopolem ? czy ktos kiedys kazal komus uzywac
produktow ms pod grozba smierci i trwalego kalectwa ? to jest wlasnie
wolny rynek. jakos tak sie stalo, ze swiat tego uzywa. ja nie przekonuje
nikogo do uzywania, badz nie uzywania ich produktow. po prostu pisze to
jako zwykly szarak-uzytkownik. szkoda mi czasu i nerwow na uzeranie sie
z linuksem takim owakim, kubuntu, ubuntu i nie wiadomo co jeszcze. ja
uwazam i to tylko moje zdanie, ze wlasnie dla takich zwyklych userow
zabawy z ta czy inna wersja linuksa sa zwykla strata czasu. wlasnie
"linuks" sam sobie w stope strzela ta mnogoscia roznych wydan. zwykly
szarak, ktory umie obslugiwac jeden system chce miec ten system w pracy,
w domu i na wycieczce. o jakiej popularyzacji linuksa mozemy tu mowic ?
ktora wersje chcemy popularyzowac ? moze lepiej zapytajmy ile wersji
chcemy popularyzowac ? 2 ? 3 ?

I płacić. Gratulacje. Przez takie przyziemne podejście do
problemu właśnie urosła dominująca pozycja Windows.

ale niech sobie rosnie. ludzi to nie musi obchodzic. boisz sie, ze ms
opanuje swiat i wszyscy beda niewolnikami ms i wykonywac rozkazy billa ?
jak juz pisalem, nie chce mi sie walczyc ze zlym koncernem, tym
bardziej, ze osobiscie jakos on mi nie przeszkadza. ceny maja w miare
normalne, stac mnie na os, robie na nim co chce robic. coz mi wiecej
potrzeba ? wybacz, moze masz racje, jak sie glebiej zastanowic to
pewnie masz, ale z punktu widzenia zwyklego szaraka takie straszenie
msem to traci lekko paranoja.




Radosław Sokół

Posted: 21 Lip 2008 09:22:37



ale co wszyscy z tym monopolem ? czy ktos kiedys kazal komus uzywac
produktow ms pod grozba smierci i trwalego kalectwa ? to jest wlasnie
wolny rynek. jakos tak sie stalo, ze swiat tego uzywa. ja nie przekonuje

Wolny rynek może samoistnie ulegać degeneracji.

Przepisy antymonopolowe istnieją właśnie po to, by rynek
naturalnie dążący do monopolu czasem odgórnie rozwalić,
bo ludzie sami tego zazwyczaj niestety nie robią.

nikogo do uzywania, badz nie uzywania ich produktow. po prostu pisze to
jako zwykly szarak-uzytkownik. szkoda mi czasu i nerwow na uzeranie sie

No to jesteś leń.

zabawy z ta czy inna wersja linuksa sa zwykla strata czasu. wlasnie

Wolisz płacić? I liczyć na to, że w momencie wykończenia
konkurencji Windows nie będzie np. kosztował po 1000 zł
za każdą drobną funkcję?

ale niech sobie rosnie. ludzi to nie musi obchodzic. boisz sie, ze ms
opanuje swiat i wszyscy beda niewolnikami ms i wykonywac rozkazy billa ?

Boję się, że monokultura zagrozi wolności informacji i
oprogramowania.

potrzeba ? wybacz, moze masz racje, jak sie glebiej zastanowic to
pewnie masz, ale z punktu widzenia zwyklego szaraka takie straszenie
msem to traci lekko paranoja.

Ale Ty patrzysz egoistycznie, wyłącznie z własnej perspektywy.
Nie chcesz spojrzeć na całość rynku. Wiesz, jak lepszy byłby
"świat IT", gdyby różne systemy operacyjne i różne pakiety
mogły między sobą wymieniać dane bez problemów? Gdyby był
na przykład jeden standard arkusza kalkulacyjnego i arkusz
zrobiony w Excelu można by spokojnie otwierać w produktach
X, Y, Z firm U, V i W, tudzież w dziesiątkach pakietów
darmowych o różnej funkcjonalności? *Wtedy* dopiero by ludzie
wybierali oprogramowanie zgodnie z ideami wolnego rynku!
Teraz wybierają "tylko MS", bo boją się, że jak będą musieli
popracować w domu albo napisać jakieś pismo do wysłania gdzieś
tam, to cokolwiek napisanie nie w Wordzie czy Excelu nie zos-
tanie przyjęte. A skoro już Office w "domowej promocji", to
jeszcze Windows koniecznie trzeba. I to ma być wolność wyboru?!?
To jest *narzucanie* wyboru przez monokulturę otoczenia!!!




. 1 . 2 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Komputer osobisty (ang. Personal Computer, stąd skrót PC i powszechne polskie określenie pecet). Obecnie następca klonów mikrokomputera wyprodukowanego przez firmę IBM w latach 80. Przeznaczony przede wszystkim do użytku osobistego, domowego i biurowego, zazwyczaj stacjonarny. W węższym znaczeniu PC oznacza komputery standardu IBM-PC.
W dobie "komputer w każdym domu" wiele osób napotyka na problemy, których nie jest w stanie rozwiązać samemu. Możliwe, że to forum Tobie pomoże...

Czas ładowania strony (sek.): 0.869
miniBB.net © 2001-2008 | Polityka Prywatności
archiwum - ogłoszenia + filmiki + giełda

Online: Odwiedzający - 1
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 57 [1 Paź 2008 13:52:39]
Odwiedzający - 57 / + - 0
Motoryzacja Motoryzacja Motoryzacja Motoryzacja Motoryzacja stoły lustra Druk gry online