giełda, akcje, inwestycje
 ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj °
Internetowa Auto Giełda
Motocykle - ogłoszenia motoryzacyjne

Ostrzezenie: TCH

Forum: / Archiwum Sprzęt 1996 / Ostrzezenie: TCH
. 1 . 2 . >>
Autor Wiadomość
Maciej Puzio

Posted: 8 Lis 1996 18:25:56



Czesc!

Ponizsze informacje podaje ku przestrodze wszystkim tym, ktorzy maja
zamiar kupic lub rozbudowac komputer w firmie TCH (Warszawa, ul.
Rostafinskich 4).

Otoz nalezy KONIECZNIE zwrocic uwage na to, aby na fakturze bylo napisane
TCH Systems, a nie TCH Components. Jest to bardzo istotne przy okazji
reklamacji, co opisze na moim przykladzie.

Pol roku temu rozbudowalem moj komputer w ten sposob, ze kupilem w TCH
komputer (sama "jednostke centralna") bez dyskow i zlecilem zamontowanie
dyskow dostarczonych przeze mnie. Sprzedaz potraktowano jako sprzedaz
poszczegolnych komponentow + usluga (montaz i konfiguracja).
Kilka dni temu wysiadla mi bateryjka na plycie glownej, wiec zanioslem
komputer do naprawy (bateryjka wysiadla troche szybko, wiec mogla to
byc wina plyty glownej, a nie bateryjki). Tam mi powiedziano, ze moga
przyjac komputer, jesli na fakturze mam TCH Systems, w przypadku gdybym
mial TCH Components tez moga sprawdzic plyte i ew. wymienic bateryjke,
ale musze im dostarczyc plyte WYMONTOWANA (?!?!?!?!). Bateryjki na plycie
w komputerze nie moga sprawdzic. Na szczescie ja mialem w fakturze napis
TCH Systems, wiec obylo sie bez dalszej dyskusji na temat sensu takiej
operacji.

Wszystko to zdarzylo sie naprawde. A swoja droga ciekawe co by bylo,
gdyby wysiadla mi pamiec, ktorej polowe kupilem razem z komputerem
(TCH Systems), a druga polowe dokupilem pozniej (TCH Components)?

Maciej Puzio




Andrzej Karpinski

Posted: 8 Lis 1996 21:59:06



Pol roku temu rozbudowalem moj komputer w ten sposob, ze kupilem w TCH
komputer (sama "jednostke centralna") bez dyskow i zlecilem zamontowanie

nic nadzwyczajnego. tch components to hurtownia czesci do pc - nie zajmuja
sie zestawami. mi to nawet na reke ze maja to tak logicznie rozdzielone. poza
tym zalatwili cie od reki porzadnie, wiec nie wiem po cholere krzyczysz? :)
jakby ci kazali wymontowac to bys poszedl do tch systems i by ci wymontowali
a ty bys zaniosl to do tch components. jak ci oni montowali to masz fakture z
systems wiec masz gwarancje z systems wiec masz bezplatny demontaz, a jak sam
montowales to dlaczego maja ci dawac gwarancje na robocizne? :) normalne i
sie czepiasz imho.

karpio




Maciej Puzio

Posted: 9 Lis 1996 08:38:35




Pol roku temu rozbudowalem moj komputer w ten sposob, ze kupilem w TCH
komputer (sama "jednostke centralna") bez dyskow i zlecilem zamontowanie

nic nadzwyczajnego. tch components to hurtownia czesci do pc - nie zajmuja
sie zestawami. mi to nawet na reke ze maja to tak logicznie rozdzielone. poza
tym zalatwili cie od reki porzadnie, wiec nie wiem po cholere krzyczysz? :)
jakby ci kazali wymontowac to bys poszedl do tch systems i by ci wymontowali
a ty bys zaniosl to do tch components. jak ci oni montowali to masz fakture z
systems wiec masz gwarancje z systems wiec masz bezplatny demontaz, a jak sam
montowales to dlaczego maja ci dawac gwarancje na robocizne? :) normalne i
sie czepiasz imho.

karpio

Nie wiem czy zauwazyles - chodzilo o wymiane bateryjki podtrzymujacej zegar
i CMOS. Wymontowywac plyte po to aby wymienic bateryjke? Moze Tobie to sie wydaje
naturalne, ale dla mnie to idiotyzm. Poza tym - najpierw kazali mi rozmontowywac
komputer, a potem dopiero (gdy zdazylem juz sobie nadszarpnac nerwy), okazalo sie
ze to nie jest konieczne. Gwoli sprawiedliwosci dodam, ze gdy sie wszystko
wyjasnilo, zostalem zalatwiony grzecznie i szybko.

Pozdrowienia

Maciej Puzio




Grzegorz Szyszlo

Posted: 10 Lis 1996 09:38:54



Czesc!

Ponizsze informacje podaje ku przestrodze wszystkim tym, ktorzy maja
zamiar kupic lub rozbudowac komputer w firmie TCH (Warszawa, ul.
Rostafinskich 4).

Otoz nalezy KONIECZNIE zwrocic uwage na to, aby na fakturze bylo napisane
TCH Systems, a nie TCH Components. Jest to bardzo istotne przy okazji
reklamacji, co opisze na moim przykladzie.

dzieki za ostrzezenie. bede mial na uwadze. Przy okazji mam pytanie.
Co pisze na pieczatce firmowej na fakturze ? systems czy components ?

Maciej Puzio




Wojtek Piecek

Posted: 10 Lis 1996 10:01:25



Grzesiek:

Ponizsze informacje podaje ku przestrodze wszystkim tym, ktorzy maja
zamiar kupic lub rozbudowac komputer w firmie TCH (Warszawa, ul.
Rostafinskich 4).

Otoz nalezy KONIECZNIE zwrocic uwage na to, aby na fakturze bylo napisane
TCH Systems, a nie TCH Components. Jest to bardzo istotne przy okazji
reklamacji, co opisze na moim przykladzie.

dzieki za ostrzezenie. bede mial na uwadze. Przy okazji mam pytanie.
Co pisze na pieczatce firmowej na fakturze ? systems czy components ?


Gwoli informacji (nie wystepuje jako pracownik tch):

Prosze zwrocic uwage ze oprocz nastepujacych faktow:
. ten sam budynek,
. ta sama pani/pan wystawiajacy fakture
. ta sama kasa
. ten sam numer telefonu

to jednak mamy do czynienia z dwoma firmami. Na ile jest to ladne, trudno
powiedziec, ale nalezy jednak o tym pamietac. Z faktu ze kupiliscie jakis
towar w jednej z w/w firm nie upowaznia to was do zadnych roszczen wobec
drugiej. Moze ten fakt zacieraja wspomniane wczesniej podobienstwa, ale taka
jest prawda.

Coz, mysle ze jednak slowa napisane na fakturze, ktora kazdy z nas podpisuje
automatycznie, cos jednak znacza. Mozemy sie pozniej przepychac (choc tego
akurat nie powinno byc), jednak w obliczu prawa taka jest prawda. Faktem
jest ze znacznie taniej, prosciej, efektywniej jest kupic to w jednej z
wymienionych wczesniej firm i w niej samej zalatwic wszystkie pozostale
czynnosci (np. montaz).


-w




Maciej Puzio

Posted: 10 Lis 1996 15:33:36




Gwoli informacji (nie wystepuje jako pracownik tch):

Prosze zwrocic uwage ze oprocz nastepujacych faktow:
. ten sam budynek,
. ta sama pani/pan wystawiajacy fakture
. ta sama kasa
. ten sam numer telefonu

to jednak mamy do czynienia z dwoma firmami. Na ile jest to ladne, trudno
powiedziec, ale nalezy jednak o tym pamietac. Z faktu ze kupiliscie jakis
towar w jednej z w/w firm nie upowaznia to was do zadnych roszczen wobec
drugiej. Moze ten fakt zacieraja wspomniane wczesniej podobienstwa, ale taka
jest prawda.

Coz, mysle ze jednak slowa napisane na fakturze, ktora kazdy z nas podpisuje
automatycznie, cos jednak znacza. Mozemy sie pozniej przepychac (choc tego
akurat nie powinno byc), jednak w obliczu prawa taka jest prawda. Faktem
jest ze znacznie taniej, prosciej, efektywniej jest kupic to w jednej z
wymienionych wczesniej firm i w niej samej zalatwic wszystkie pozostale
czynnosci (np. montaz).

Hmmm... Spojrzalem dokladniej na dokumenty i widze, ze to nie tylko ja mam problemy
z odroznieniem TCH Systems od TCH Components. Na fakturze jest napisane TCH Systems,
a na kartach gwarancyjnych (mam osobne na poszczegolne komponenty) - TCH Components.
Na wszystkich dokumentach jest podpis tego samego pracownika, a w tekscie pt.
"Warunki gwarancji" jest natomiast napisane po prostu "TCH". To juz sam nie wiem
gdzie kupilem ten komputer?! Byc moze jest w tym jakas logika, ale bez glebszych
studiow trudno mi ja dociec.

Swoja droga - niezaleznie od tego jak nazywa sie firma - jesli zachodzi podejrzenie,
ze trzeba wymienic bateryjke na plycie glownej, to zadanie (żądanie) wymontowania
tejze plyty przed dokonaniem jakichkolwiek testow swiadczy moim zdaniem o
NIEELASTYCZNYM podejsciu do klienta, zaslugujacym na NAGANE! Co niniejszym czynie.

Jeszcze raz natomiast chcialbym nadmienic, ze moje zastrzezenia w zadnym stopniu
nie dotycza sprawnosci serwisu i milej obslugi w TCH Systems (uwaga: SYSTEMS!),
godnych P O C H W A L Y i nasladownictwa w innych firmach.

Maciej Puzio





Maciej Puzio

Posted: 10 Lis 1996 15:45:28




dzieki za ostrzezenie. bede mial na uwadze. Przy okazji mam pytanie.
Co pisze na pieczatce firmowej na fakturze ? systems czy components ?

Na fakturze nie ma pieczatki z nazwa firmy, nazwa jest wydrukowana razem
z reszta zawartosci. Obejrzalem dokladnie moje faktury i karty
gwarancyjne
i zauwazylem kolejne ciekawostki - przeczytaj moj drugi posting.

Pozdrowienia

Maciej Puzio





Andrzej Karpinski

Posted: 10 Lis 1996 15:54:30



Swoja droga - niezaleznie od tego jak nazywa sie firma - jesli zachodzi podejrzenie,
ze trzeba wymienic bateryjke na plycie glownej, to zadanie ( danie) wymontowania
tejze plyty przed dokonaniem jakichkolwiek testow swiadczy moim zdaniem o
NIEELASTYCZNYM podejsciu do klienta, zaslugujacym na NAGANE! Co niniejszym czynie.

problem polega na tym, ze teraz nie wymienia sie bateryjki tylko plyte glowna
;)

karpio




Wojtek Piecek

Posted: 10 Lis 1996 16:24:49




Hmmm... Spojrzalem dokladniej na dokumenty i widze, ze to nie tylko ja mam problemy
z odroznieniem TCH Systems od TCH Components. Na fakturze jest napisane TCH Systems,
a na kartach gwarancyjnych (mam osobne na poszczegolne komponenty) - TCH Components.
Na wszystkich dokumentach jest podpis tego samego pracownika, a w tekscie pt.
"Warunki gwarancji" jest natomiast napisane po prostu "TCH". To juz sam nie wiem
gdzie kupilem ten komputer?! Byc moze jest w tym jakas logika, ale bez glebszych
studiow trudno mi ja dociec.

Chyle glowe i sie do tego przyznaje, choc winien temu nie jestem. Nie
ukrywam ze czesc (wszystkie?) dokumenty sa znacznie podublowane we
wszystkich firmach i czest "lokalizacje" dokumentu sie robi metoda cut&paste
co nijak nie tlumaczy ewidentnych bugow. W imieniu firmy przepraszam.

Ale z drugiej strony (taka mam nature, nie przepuszcze) nalezy jednak
patrzec co sie podpisuje. Tym razem byla to ba(k)teria i tylko troche
zdenerwowania, nastepnym razem bedzie to 64MB pamieci, albo inne P9.

Swoja droga - niezaleznie od tego jak nazywa sie firma - jesli zachodzi podejrzenie,
ze trzeba wymienic bateryjke na plycie glownej, to zadanie (żądanie) wymontowania
tejze plyty przed dokonaniem jakichkolwiek testow swiadczy moim zdaniem o
NIEELASTYCZNYM podejsciu do klienta, zaslugujacym na NAGANE! Co niniejszym czynie.

Niekoniecznie, jesli rzeczywiscie ktos podejmuje sie stwierdzic ze bateria
do wymiany (z czego wynika ze czesto plyta) to znaczy ze:
. sie to zdarzylo dwa razy, znaczy jakies wnioski
. ze wie co robi.

Jeszcze tylko pytanie (naprawde nie wiem jaki byly losy tejze reklamacji),
wymieniono plyte, wymieniono baterie czy jeszcze jakies inne kombinacje
liniowe?

[Wyciete pochwaly, za ktore dziekujemy]

-w





Wojtek Piecek

Posted: 10 Lis 1996 16:28:09





problem polega na tym, ze teraz nie wymienia sie bateryjki tylko plyte glowna
;)

karpio


:-( tzw. moduly, ale coz poczac. Wyobrazcie sobie ze rowniez nasi dostawcy
krzywo patrza na wymieniane elementy.

I juz nawet sie nie pytam jak wymienic baterie nie wyjmujac plyty glownej ...

-w




Romuald Zylla, Lodz Tech.Univ. Poland

Posted: 10 Lis 1996 19:43:24




problem polega na tym, ze teraz nie wymienia sie bateryjki tylko plyte glowna
;)
karpio


:-( tzw. moduly, ale coz poczac. Wyobrazcie sobie ze rowniez nasi dostawcy
krzywo patrza na wymieniane elementy.

I juz nawet sie nie pytam jak wymienic baterie nie wyjmujac plyty glownej ...
-w

Problem, z tym przypadkiem jest taki: jesli faceci w TCH components
w momencie gadania z nimi nie pamietali czy ta konkretna ba(k)teria
jest pastylkowa (tylko wydlubanie) czy beczulka (wylutowanie)
to nie mogli od razu powiedziec co bedzie wystarczajace.
Podejrzewam, ze gdyby klient im powiedzial - ta bateria jest pastylkowa
toby nie zadali wymontowania plyty.
To tylko pewien szczegol do dyskusji.
Romek




Wojtek Piecek

Posted: 10 Lis 1996 20:12:31



Romek:


Problem, z tym przypadkiem jest taki: jesli faceci w TCH components
w momencie gadania z nimi nie pamietali czy ta konkretna ba(k)teria
jest pastylkowa (tylko wydlubanie) czy beczulka (wylutowanie)
to nie mogli od razu powiedziec co bedzie wystarczajace.
Podejrzewam, ze gdyby klient im powiedzial - ta bateria jest pastylkowa
toby nie zadali wymontowania plyty.
To tylko pewien szczegol do dyskusji.


Eee, tam, splycasz temat. A tak juz fajnie zaczelo sie robic. I znow
zaczelismy rozmawiac nie na temat.

Anyway, jak mowia Rosjanie, to jest zupelnie inna bajka. Ale teraz juz nie
odwrocimy tego.

-w





Jarek Lis

Posted: 10 Lis 1996 22:17:47



: problem polega na tym, ze teraz nie wymienia sie bateryjki tylko plyte glowna

: :-( tzw. moduly, ale coz poczac. Wyobrazcie sobie ze rowniez nasi dostawcy
: krzywo patrza na wymieniane elementy.

: I juz nawet sie nie pytam jak wymienic baterie nie wyjmujac plyty glownej ...

Tak bogiem a prawda, jesli przestala dzialac bateria to na 80% wypada ja
wymienic razem z plyta. Bez powodu sie w koncu nie wyladowala.

No chyba ze sie napisze "bezpieczniki, zarowki i baterie nie podlegaja
gwarancji". Poniekad slusznie..

J.




Radoslaw Poplawski

Posted: 11 Lis 1996 01:01:25




Hmmm... Spojrzalem dokladniej na dokumenty i widze, ze to nie tylko ja mam problemy
z odroznieniem TCH Systems od TCH Components. Na fakturze jest napisane TCH Systems,
a na kartach gwarancyjnych (mam osobne na poszczegolne komponenty) - TCH Components.
Na wszystkich dokumentach jest podpis tego samego pracownika, a w tekscie pt.
"Warunki gwarancji" jest natomiast napisane po prostu "TCH". To juz sam nie wiem
gdzie kupilem ten komputer?! Byc moze jest w tym jakas logika, ale bez glebszych
studiow trudno mi ja dociec.

Zupelnie jak na gieldzie. Niby ten sam "budynek", ten sam stolik, a
pozniej "to nie ja, to kolega --- ja? skad, ja tylko podawalem". ;)

WWW: http://www.geocities.com/MotorCity/3416
- Dzialam, wiec jestem... -
- Nie dzialam, wiec mnie nie ma? (TPSA) -





Grzegorz Szyszlo

Posted: 11 Lis 1996 08:05:06




dzieki za ostrzezenie. bede mial na uwadze. Przy okazji mam pytanie.
Co pisze na pieczatce firmowej na fakturze ? systems czy components ?

Na fakturze nie ma pieczatki z nazwa firmy, nazwa jest wydrukowana razem
z reszta zawartosci. Obejrzalem dokladnie moje faktury i karty
gwarancyjne
i zauwazylem kolejne ciekawostki - przeczytaj moj drugi posting.

Pozdrowienia

Maciej Puzio

czytam i mi sie wlosy jeza. Na pieczatce MUSI byc nazwa firmy. jesli jej
nie ma, to cos jest nie tak. Ostatnio wprowadzili nakaz stosowania
jakichs tam poteznych pieczatek, gdzie jest napisane prawie wszystko
o firmie (pieczatki sa potezne i nieporeczne).
A tu co widze ? pieczatka bez nazwy firmy. ech....... bede uwazal w razie
czego.




Jarek Lis

Posted: 11 Lis 1996 10:33:11



: czytam i mi sie wlosy jeza. Na pieczatce MUSI byc nazwa firmy. jesli jej
: nie ma, to cos jest nie tak. Ostatnio wprowadzili nakaz stosowania
: jakichs tam poteznych pieczatek, gdzie jest napisane prawie wszystko
: o firmie (pieczatki sa potezne i nieporeczne).

Nie wiem co to znaczy ostatnio, ale przedostatnio (aktualizacja VAT od
1.1.1996) pieczatka na fakturze VAT jest nieobowiazkowa.
Obowiazkowe jest natomiast imie, nazwisko i podpis odbiorcy i wystawcy..


Jarek.




Maciej Puzio

Posted: 11 Lis 1996 10:58:58




problem polega na tym, ze teraz nie wymienia sie bateryjki tylko plyte glowna

Mi jednak wymienili tylko bateryjke.

Maciej Puzio






Maciej Puzio

Posted: 11 Lis 1996 11:00:06




Jeszcze tylko pytanie (naprawde nie wiem jaki byly losy tejze reklamacji),
wymieniono plyte, wymieniono baterie czy jeszcze jakies inne kombinacje
liniowe?

Wymieniono baterie.




Maciej Puzio

Posted: 11 Lis 1996 11:04:22




I juz nawet sie nie pytam jak wymienic baterie nie wyjmujac plyty glownej ...

Podobnie jak sie wymienia kolo w samochodzie nie wymontowujac podwozia.
Bateria jest akurat w takim miejscu plyty, ktore nie jest niczym
zasloniete,
i dostep do niej jest jak na dloni.

Maciej Puzio






Maciej Puzio

Posted: 11 Lis 1996 11:20:22




Tak bogiem a prawda, jesli przestala dzialac bateria to na 80% wypada ja
wymienic razem z plyta. Bez powodu sie w koncu nie wyladowala.

No chyba ze sie napisze "bezpieczniki, zarowki i baterie nie podlegaja
gwarancji". Poniekad slusznie..

No coz, plyty mi nie wymienili. Dialog byl taki:
"Jesli jeszcze raz to sie zdarzy, to Panu wymienimy plyte."
"A co jesli bedzie juz po gwarancji (1 rok)?"
"Tez Panu wymienimy."

No coz, zobaczymy. Kazalem w karcie gwarancyjnej dokladnie opisac na czym
polegala usterka i naprawa oraz przystawic pieczatki. Na razie plyta dziala jak
trzeba.

Swoja droga, zdarzalo mi sie kilka razy z roznymi komputerami, ze zapominaly daty
lub nawet ustawien CMOS-u, a po powtornym ustawieniu dzialaly prawidlowo jeszcze
dlugi czas (lata), bez wymiany plyty (a czasem nawet baterii). Dlatego i tym razem
nie nalegalem na wymiane plyty. Moze to moja naiwnosc, ale wydawalo mi sie, ze
do TCH nie trzeba chodzic w asyscie prawnikow ani elektronikow-rzeczoznawcow.
Mam nadzieje (szczerze!), ze nie bede do tego zmuszony.

Maciej Puzio






Maciej Puzio

Posted: 11 Lis 1996 11:23:26




Problem, z tym przypadkiem jest taki: jesli faceci w TCH components
w momencie gadania z nimi nie pamietali czy ta konkretna ba(k)teria
jest pastylkowa (tylko wydlubanie) czy beczulka (wylutowanie)
to nie mogli od razu powiedziec co bedzie wystarczajace.
Podejrzewam, ze gdyby klient im powiedzial - ta bateria jest pastylkowa
toby nie zadali wymontowania plyty.
To tylko pewien szczegol do dyskusji.

Bateria jest pastylkowa (taka jak w zegarku, tylko wieksza). Problem w tym, ze
kazali mi rozmontowywac komputer, ZANIM jeszcze zapytali o jakiekolwiek szczegoly,
wlacznie z tym, czy mam fakture na TCH Components czy Systems.

Maciej Puzio






Maciej Puzio

Posted: 11 Lis 1996 11:39:03




[ciach!]

Oficjalnie protestuje. Slepy nie podpisuje. Na fakturze jest napisane:
"Podpis osoby upowaznionej do podpisywania faktu VAT". I nie jest to
napisane po to aby sobie tym gebe wycierac, ale po to aby takiemu pozniej
pokazac co podpisal. Sorry, live is brutal.

Dla porzadku: sorry, faktycznie nie dostalem faktury tylko rachunek
uproszczony, tam jest napisane "Podpis nabywcy".

Poza tym - rzeczywiscie zycie jest brutalne, ale nie kupowalem sprzetu w
TCH po to, aby nauczyc sie tej prawdy. Jesli sprzedawca nie informuje dokladnie
klienta przy kupnie jakie sa warunki gwarancji, to nie "zycie jest brutalne",
tylko "sprzedawca jest nierzetelny". Nie zyjemy w dzungli i mam prawo oczekiwac
minimum uczciwosci ze strony sprzedawcy.

[ciach!]

TY jako klient przychodzisz do niej z dokumentami ktore wlasnie podpisales,
jesli sa w nich jakies niejasnosci to nie podpisuj.

Otoz to! Wlasnie po to zaczalem te dyskusje, aby uswiadomic potencjalnym
klientom TCH, ze w tej firmie trafiaja sie takie niejasnosci. Byc moze majac
te swiadomosc pojda robic zakupy do innej firmy, takiej, ktora niejasnosci
(i potem trudnosci) nie stwarza.

Pozdrowienia

Maciej Puzio





Romuald Zylla, Lodz Tech.Univ. Poland

Posted: 11 Lis 1996 12:39:49



Maciej Puzio napisal:

problem polega na tym, ze teraz nie wymienia sie bateryjki tylko plyte glowna

Mi jednak wymienili tylko bateryjke.

Mnie gnebi caly czas problem: jakwygladala rozmowa; czy najpierw zobaczyli
fakture, na niej typ plyty i powiedzieli rozmontuj pan komputer,
czy zobaczyli na fakturze stempel TCH components i powiedzieli: sprzedalismy
panu plyte wiec niech pan przyniesie plyte,

czy moze najpiewr sie rozmowa odbyla przez telefon (nie widzieli ani typu plyty
ani stempla) i powiedzieli "bedzie pan mussial przyniesc plyte" ?

Maciej Puzio

Tutaj czesc historii i slusznego lub nieslusznego postepowania serwwisu
miesci sie w poczatku rozmowy na temat tej nieszczesnej ba(k)teryjki
(prawde mowiac akumulatora)
No i caly czas mnie gnebi pytanie : pastylka czy beczolka ?



Wojtek Piecek

Posted: 11 Lis 1996 15:07:01




Bateria jest pastylkowa (taka jak w zegarku, tylko wieksza). Problem w tym, ze
kazali mi rozmontowywac komputer, ZANIM jeszcze zapytali o jakiekolwiek szczegoly,

No to rzeczywiscie byli za predcy w jezyku. Mysle, ze po tej dyskusji
w TCH odbedzie sie szkolenie na temat o co pytac najpierw.
TCH ma delikatna nauczke, ze takiego szkolenia nie zrobilo.

Romek


A zalozymy sie ze nie? Nigdy nie zajmowales sie komputerami czy co? Myslisz
ze jest to rozumowanie typu: Czerwona strzalka - to zielone kolko? Czy nie
zdajesz sobie sprawy ze obowiazuje tutaj kilka zasad, jedna z nich jest
zdobywanie wiedzy aby wszystkiego za kazdym razem od poczatu nie powtarzac i
dochodzic do wnioskow szybciej. Ma to swoje koszty - wymiana takiej plyty
glownej to jest NASZ koszt, Ty sie tylko pomeczysz z wyjeciem, dostajesz
jednak nowa plyte. jesli za kazdym razem bysmy dochodzili czy bateria sie
wyczerpuje podczas pelni ksiezyca czy tez calkowitego zacmienia to bysmy te
plyte (nie wazne, bakterie) wymienili za miesiac. Wniosek byl szybki -
wymienic plyte bo to mozna zrobic SZYBKO.

Oczywiscie sa to wnioski skrocone, nie zawsze obowiazuja (czasem jest to
nadmiarowe, tym razem byc moze bateria by wystarczyla, byc moze?), ale
naprawde jest to rowniez na korzysc klienta.

Ciekawe kto bedzie takie szkolenie prowadzil? Proponuje abys sie zglosil,
bardzo chetnie dowiem sie jakie to pytania powinienem zadawac jak sie
bateria wyczerpie, jakie mam pytanie zadac jak naped cd philipsa nie dziala
z jedna z kart 3com, jak konroler ncr nie dziala z qantum (ma problemy), jak
nagrywarki maja problemy z ncr, jak streamer ma problemy pod novelem na
kontrolerze takim a takim, jak ups robi wszystko (nawet gra muzyczki) ale
nie podtrzymuje napiecia. i tak dalej i tak dalej.

Zapraszam. Moj telefon 48-71-72, prosic Wojtka.

-w




Maciej Puzio

Posted: 11 Lis 1996 16:56:05




Mnie gnebi caly czas problem: jakwygladala rozmowa; czy najpierw zobaczyli
fakture, na niej typ plyty i powiedzieli rozmontuj pan komputer,
czy zobaczyli na fakturze stempel TCH components i powiedzieli: sprzedalismy
panu plyte wiec niech pan przyniesie plyte,
czy moze najpiewr sie rozmowa odbyla przez telefon (nie widzieli ani typu plyty
ani stempla) i powiedzieli "bedzie pan mussial przyniesc plyte" ?

To bylo tak (moze nie doslownie te slowa):
Najpierw zadzwolnilem i opisalem problem (ze zegar sie mocno pozni, nie wspominajac
nic o bateryjce). Powiedzieli:
"Niech pan przywiezie komputer, naprawimy od reki, moze trzeba bedzie wymienic
bateryjke"
Ucieszylem sie, zawiozlem komputer, pytam panienki przy wejsciu do TCH:
"Popsul mi sie komputer, chcialbym go oddac do naprawy gwarancyjnej. Gdzie jest
serwis?"
Panienka: "Prosze skrecic w prawo i dojsc do biurka ktore stoi w koncu korytarza"
Tak tez zrobilem, niestety przy biurku nie bylo nikogo. Po chwili przyszedl pewien
pan i zapytal mnie na kogo czekam. Zreferowalem jak panience przy wejsciu. Pan
powiedzial:
"Prosze czekac na pania ... Zaraz powinna przyjsc" (sorry, zapomnialem imienia)
Czekalem z dziesiec minut i wreszcie pani, ktorej imienia nie pamietam, przyszla:
"Pan w jakiej sprawie?"
"Popsul mi sie komputer, zegar sie mocno pozni, moze to wysiadla bateryjka na
plycie"
"No to musi pan wymontowac plyte"
"Co takiego?????"
"My calych komputerow nie przyjmujemy do naprawy, tylko komponenty"
Na chwile mi odjelo mowe, gdy przyszedlem do siebie mowie:
"Nie mam zamiaru wymontowywac plyty. Kupilem u panstwa komputer i nie bede
go teraz rozkrecal, bo: 1) boje sie to robic, 2) nie mam na to ochoty, 3) moze
to trzeba wymienic bateryjke, a w takim razie rozkrecanie calego komputera jest
bez sensu"
W sprawie punktu 3) panienka przyznala mi racje, ale twardo obstawala przy swoim.
Ja zas odrzeklem, ze ani mi sie sni rozkrecac komputer:
"Kupilem zmontowany i panstwo go rozkrecicie, a nie ja"
"Dobrze, mozemy rozmontowac, ale TYLKO JESLI MA PAN W FAKTURZE NAPISANE TCH
SYSTEMS" (podkreslenie moje)
Ja na to, grzebiac wsrod swoich dokumentow:
"Oj nie wiem, zaraz sprawdze"
Sprawdzam... Ufffff... Co za ulga: jest "SYSTEMS"!
Panienka:
"To w porzadku, prosze przejsc tym korytarzem na drugi koniec, bo my tutaj nie
zajmujemy sie calymi komputerami"
Przeszedlem i dalej poszlo sprawnie i milo (ale wymienili tylko bateryjke, a nie
cala plyte). Jak juz pisalem, przy odbiorze komputera miala miejsce rozmowa:
"Jesli jeszcze raz panu zegar tak bedzie sie spoznial, to panu wymienimy plyte"
"A jak bedzie juz po gwarancji" (za pol roku sie konczy)
"Tez wymienimy, jestesmy elastyczni dla naszych klientow" (hmmmm....)
Zobaczymy. Jak na razie wszystko jest w porzadku.

Tutaj czesc historii i slusznego lub nieslusznego postepowania serwwisu
miesci sie w poczatku rozmowy na temat tej nieszczesnej ba(k)teryjki
(prawde mowiac akumulatora)
No i caly czas mnie gnebi pytanie : pastylka czy beczolka ?

Pastylka jak w zegarku (tylko nieco wieksza). I nie jest to zaden akumulatorek,
bo sie nie laduje.

Pozdrowienia

Maciej Puzio






Maciej Puzio

Posted: 11 Lis 1996 17:26:12




[ciach!]

No to rzeczywiscie byli za predcy w jezyku. Mysle, ze po tej dyskusji
w TCH odbedzie sie szkolenie na temat o co pytac najpierw.
TCH ma delikatna nauczke, ze takiego szkolenia nie zrobilo.

Romek


A zalozymy sie ze nie? Nigdy nie zajmowales sie komputerami czy co? Myslisz
ze jest to rozumowanie typu: Czerwona strzalka - to zielone kolko? Czy nie
zdajesz sobie sprawy ze obowiazuje tutaj kilka zasad, jedna z nich jest
zdobywanie wiedzy aby wszystkiego za kazdym razem od poczatu nie powtarzac i
dochodzic do wnioskow szybciej. Ma to swoje koszty - wymiana takiej plyty
glownej to jest NASZ koszt, Ty sie tylko pomeczysz z wyjeciem, dostajesz
jednak nowa plyte. jesli za kazdym razem bysmy dochodzili czy bateria sie
wyczerpuje podczas pelni ksiezyca czy tez calkowitego zacmienia to bysmy te
plyte (nie wazne, bakterie) wymienili za miesiac. Wniosek byl szybki -
wymienic plyte bo to mozna zrobic SZYBKO.

Zalezy. Dla doswiadczonego serwismena (servicemana?) rozmontowanie calego
(klienta), ktory nigdy w zyciu tego nie robil, i ktory niedawno niezle sie
napocil instalujac dwa SIMM-y (zajelo mi to chyba z godzine), to rzecz wprost
nie mieszczaca sie w glowie. A skad ja mam miec pewnosc, ze wymieniliby mi
plyte glowna, gdybym nawet ja przyniosl rozmontowana? Moze wymieniliby tylko
baterie i powiedzieli: teraz jest OK (bo faktycznie jest OK)?
Poza tym, czy nigdy nie slyszales, ze niektore komputerowe komponenty/urzadzenia
faktycznie zle dzialaja tylko "przy pelni ksiezyca"? I jest to powod do wymiany, bo
powinny dzialac poprawnie niezaleznie od takich okolicznosci.
A moze tu chodzi o taki mechanizm: TCH wymieni kazdy element, byleby byl wymontowany.
Szkoda czasu na sprawdzanie czy jest zepsuty, skoro klientowi chcialo sie wymontowac,
to pewnie jest zepsuty. To moze byc nawet fajne dla TCH, ale nie dla klienta, ktoremu
sprzet odmawia posluszenstwa w sposob ciagly (i nie musi sie specjalnie wysilac, zeby
to zademonstrowac). Nie wiem, czy o to Ci chodzilo, napisales dosc niejasno.

Oczywiscie sa to wnioski skrocone, nie zawsze obowiazuja (czasem jest to
nadmiarowe, tym razem byc moze bateria by wystarczyla, byc moze?), ale
naprawde jest to rowniez na korzysc klienta.

No... w moim przypadku chyba nawet BARDZO nadmiarowe. Ciekawe co bys powiedzial,
gdybys w warsztacie samochodowym stwierdzil: "Cos mi nawala kolo, moze trzeba je
wymienic", a mechanik na to: "Niech pan wymontuje podwozie".

Ciekawe kto bedzie takie szkolenie prowadzil? Proponuje abys sie zglosil,
bardzo chetnie dowiem sie jakie to pytania powinienem zadawac jak sie
bateria wyczerpie, jakie mam pytanie zadac jak naped cd philipsa nie dziala
z jedna z kart 3com, jak konroler ncr nie dziala z qantum (ma problemy), jak
nagrywarki maja problemy z ncr, jak streamer ma problemy pod novelem na
kontrolerze takim a takim, jak ups robi wszystko (nawet gra muzyczki) ale
nie podtrzymuje napiecia. i tak dalej i tak dalej.

Podpowiadam:
"Czy kupil pan plyte glowna (czy cokolwiek innego, z czym przychodzi klient)
osobno czy w zestawie?"
A dalej, jesli klient kupil komponent osobno:
"Czy woli pan sam rozmontowac komputer, czy tez my mamy to zrobic? Jesli pan
wybierze to drugie rozwiazanie, bedzie pan musial zaplacic niewielka kwote za
robocizne."
W przypadku bateryjki (czy innego drobiazgu) powinno sie jeszcze zapytac:
"Zaraz sprawdzimy, czy przypadkiem nie jest to kwestia wymiany baterii. Jesli tak,
to w ogole nie ma sensu wymontowywanie komputera"

A tak w ogole to pierwsze szkolenie powinno miec tytul: "Jak zaskarbic sobie
uznanie klienta poprzez elastyczne podejscie?". Klient "zaskarbiony" to prawdziwy
skarb; dziwne ze w TCH o tym zdaja sie nie wiedziec. Efekt - dluga dyskusja o
wydzwieku antyreklamy rozpoczeta przez klienta "zaskarbionego inaczej". :-)

Pozdrowienia

Maciej Puzio





Radoslaw Poplawski

Posted: 11 Lis 1996 17:45:23




: czytam i mi sie wlosy jeza. Na pieczatce MUSI byc nazwa firmy. jesli jej
: nie ma, to cos jest nie tak. Ostatnio wprowadzili nakaz stosowania
: jakichs tam poteznych pieczatek, gdzie jest napisane prawie wszystko
: o firmie (pieczatki sa potezne i nieporeczne).

Nie wiem co to znaczy ostatnio, ale przedostatnio (aktualizacja VAT od
1.1.1996) pieczatka na fakturze VAT jest nieobowiazkowa.
Obowiazkowe jest natomiast imie, nazwisko i podpis odbiorcy i wystawcy..
Jarek.

To imie, nazwisko odbiorcy/wystawcy lepiej umiescic na pieczatce...
Chyba o to chodzilo.

WWW: http://www.geocities.com/MotorCity/3416
- Dzialam, wiec jestem... -
- Nie dzialam, wiec mnie nie ma? (TPSA) -





Michal Jankowski

Posted: 11 Lis 1996 18:38:48



Do Macieja Puzio:

Czy kupujac ten komputer wiedziales, ze tam sa dwie firmy o bardzo
podobnych nazwach? Czy w ogole klient ma szanse o tym wiedziec?
Nic od nich nigdy nie kupowalem, wiec nie wiem...

MJ




Piotr Sobczak

Posted: 12 Lis 1996 09:22:41



Grzegorz Szyszlo napisal (-a) :

dzieki za ostrzezenie. bede mial na uwadze. Przy okazji mam pytanie.
Co pisze na pieczatce firmowej na fakturze ? systems czy components ?
Na fakturze nie ma pieczatki z nazwa firmy, nazwa jest wydrukowana razem
z reszta zawartosci. Obejrzalem dokladnie moje faktury i karty
gwarancyjne
i zauwazylem kolejne ciekawostki - przeczytaj moj drugi posting.
czytam i mi sie wlosy jeza. Na pieczatce MUSI byc nazwa firmy. jesli jej
nie ma, to cos jest nie tak. Ostatnio wprowadzili nakaz stosowania
jakichs tam poteznych pieczatek, gdzie jest napisane prawie wszystko
o firmie (pieczatki sa potezne i nieporeczne).
A tu co widze ? pieczatka bez nazwy firmy. ech....... bede uwazal w razie
czego.

Czy ty kiedykolwiek widziales jakakolwiek fakture z TCH Systems lub TCH
Components, ze takie bzdury piszesz?!?
Faktury TCH to nie jakies tam swistki papieru zadrukowane semigrafika i
rozniace sie pieczatka firmowa. Zeby wyeliminowac pomylki TCH Systems i TCH
Components maja rozne faktury (nawet tlo na nich jest inne) i sa drukowane
na roznych drukarkach zeby ktos sie nie pomylil i nie wydrukowal faktury z
TCH Systems na formatce TCH Components.

Piotrek




Piotr Sobczak

Posted: 12 Lis 1996 09:36:40



Maciej Puzio napisal (-a) :

[...]
Ucieszylem sie, zawiozlem komputer, pytam panienki przy wejsciu do TCH:
"Popsul mi sie komputer, chcialbym go oddac do naprawy gwarancyjnej. Gdzie jest
serwis?"
Panienka: "Prosze skrecic w prawo i dojsc do biurka ktore stoi w koncu korytarza"
I tu blad panienki w recepcji bo komputery na lewo (TCH Systems) a bebechy
na prawo (TCH Components).
"My calych komputerow nie przyjmujemy do naprawy, tylko komponenty"
To prawda (TCH Components)
"Dobrze, mozemy rozmontowac, ale TYLKO JESLI MA PAN W FAKTURZE NAPISANE TCH
SYSTEMS" (podkreslenie moje)
Ja na to, grzebiac wsrod swoich dokumentow:
"Oj nie wiem, zaraz sprawdze"
Sprawdzam... Ufffff... Co za ulga: jest "SYSTEMS"!
Panienka:
"To w porzadku, prosze przejsc tym korytarzem na drugi koniec, bo my tutaj nie
zajmujemy sie calymi komputerami"
bo to TCH Components oni sa tylko od bebechow
Przeszedlem i dalej poszlo sprawnie i milo (ale wymienili tylko bateryjke, a nie
cala plyte). Jak juz pisalem, przy odbiorze komputera miala miejsce rozmowa:
Gdybys od razu trafil do nas to nie byloby calej tej niemilej sprawy a tak
przez panienke w recepcji narobilo sie kupe niepotrzebnego smrodu.
"Jesli jeszcze raz panu zegar tak bedzie sie spoznial, to panu wymienimy plyte"
To prawda.
"A jak bedzie juz po gwarancji" (za pol roku sie konczy)
Czy nie masz przypadkiem plyty firmy A-Trend (ATC-cos tam), one maja
dwuletnia gwarancje (wykluczam ASUSa bo na nich nie ma bateryjki ani
akumulatorka)
"Tez wymienimy, jestesmy elastyczni dla naszych klientow" (hmmmm....)
To tez prawda (z punktu widzenia TCH Systems)

Piotrek





. 1 . 2 . >>
 

Komputer osobisty (ang. Personal Computer, stąd skrót PC i powszechne polskie określenie pecet). Obecnie następca klonów mikrokomputera wyprodukowanego przez firmę IBM w latach 80. Przeznaczony przede wszystkim do użytku osobistego, domowego i biurowego, zazwyczaj stacjonarny. W węższym znaczeniu PC oznacza komputery standardu IBM-PC.
W dobie "komputer w każdym domu" wiele osób napotyka na problemy, których nie jest w stanie rozwiązać samemu. Możliwe, że to forum Tobie pomoże...

Czas ładowania strony (sek.): 0.740
miniBB.net © 2001-2008 | Polityka Prywatności
archiwum - ogłoszenia + filmiki + giełda

Online: Odwiedzający - 1
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 57 [1 Paź 2008 13:52:39]
Odwiedzający - 57 / + - 0
Motoryzacja Motoryzacja Motoryzacja Motoryzacja Motoryzacja Motoryzacja Buk boczny.pl hotele gdańsk czechy