giełda, akcje, inwestycje
 ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj °
Internetowa Auto Giełda
Motocykle - ogłoszenia motoryzacyjne

Po prostu temat

Forum: / Archiwum Sprzęt 1996 / Po prostu temat
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . 9 . 10 . 11 . 12 . 13 . 14 . 15 . 16 .... 160 . 161 . >>
Autor Wiadomość
Tomasz Stelmaszczuk

Posted: 11 Mar 1997 16:19:06



zakladam ze w wyniku piratowania przez nizej wspomniana studentka
(przepraszam za balagan w postingu, ale chcialbym najpierw pow. o
subjec) piratuje worda. zakladam ze do jej mieszkania wpada policja,
rekwiruje hdd i znajduje worda.
smialo moge poczynic kolejne zalozenie ze prokurator umozy postepowanie
z powodu znikomej szkodliwosci spol. czynu.
otoz w poprzednich postingach pojawilo sie slowo szkoda.
jaka szkode wyrzadzila ta studentka?
przepisy prawa nie definiuja wprost pojacia szkody. w praktyce
przyjmuje sie, ze jest to roznica miedzy takim stanem dobr
poszkodowanego, jakim dysponowalby on gdyby zdarzenie nie zostalo
wywolane, a stanem jaki wytworzyl sie w wyniku zdarzenia. szkoda moze
miec charakter majatkowy(uszkodzone lub zniszczone mienie, utrata
zarobkow lub korzysci) lub niemajatkowy (cierpienie, bol)
w tym przypadku moze miec tylko charakter majatkowy.
Obawiam sie, ze twoje zdanie ma tu wiotki zwiazek z rzeczywistoscia.

Totez _zalozenie_ o nieistnieniu strat stricte materialnych nie implikuje
absolutnie nieczego, chocby z tego powodu ze niczym nie zostalo poparte.
Psychologia operuje terminem "konformizm" w znaczeniu bynajmniej
nie pejoratywnym. Z tegoz wlasnie konformizmu jaki _musi_ wynikac
z kradziezy oprogramowania wywiesc sobie mozesz straty finansowe.

best regards

Tomasz Stelmaszczuk
Calder
IBM BESTeam Team OS/2 Team OS/2
Official OS/2 Ambassador Certified OS/2 Engineer
-------------------------------------------------------------





Marek Sokol

Posted: 11 Mar 1997 16:26:56



Obawiam sie, ze twoje zdanie ma tu wiotki zwiazek z rzeczywistoscia.
Totez _zalozenie_ o nieistnieniu strat stricte materialnych nie implikuje
absolutnie nieczego, chocby z tego powodu ze niczym nie zostalo poparte.
Psychologia operuje terminem "konformizm" w znaczeniu bynajmniej
nie pejoratywnym. Z tegoz wlasnie konformizmu jaki _musi_ wynikac
z kradziezy oprogramowania wywiesc sobie mozesz straty finansowe.

w socjologii tak.
wg. prawa - chyba nie.
wprawdzie w prawie, jak juz zaznaczylem brakuje pojacia _szkoda_ ale
kilku autorow wypowiadalo sie na ten temat - patrz popularne wydawnictwa
n/t szkod komunikacyjnych.
podaj chooc jeden przepis prawa ktory moglby miec zastosowanie do
rzekomych (moim zdaniem) strat finasowych ktore mozna w.g. Ciebie
wywiesc z _konformizmu_.
moze podeprzesz sie orzecznictwem - chetnie naszym ?
jestem bardzo ciekawy.



pozdrowka
marko




Artur Bartnicki

Posted: 11 Mar 1997 16:49:52



[ciach - o kradnącej program studentce]
jaka szkode wyrzadzila ta studentka?
przepisy prawa nie definiuja wprost pojacia szkody. w praktyce
przyjmuje sie, ze jest to roznica miedzy takim stanem dobr
poszkodowanego, jakim dysponowalby on gdyby zdarzenie nie zostalo
wywolane, a stanem jaki wytworzyl sie w wyniku zdarzenia. szkoda moze
miec charakter majatkowy(uszkodzone lub zniszczone mienie, utrata
zarobkow lub korzysci) lub niemajatkowy (cierpienie, bol)

OK. Czy prawo własności autora do jego dzieła to jest wartość?

Prawidłowa odpowiedź: jest. Wartość niematerialna, niemniej jest.
Otóż ta studentka kopiując program pozbawiła autora (lub tego, na kogo
autor scedował swoje prawa) prawa dysponowania swoją własnością
i pozyskiwania korzyści z posiadania tej własności.

Przykład. Jesteś taksówkarzem. Jedziesz do pracy. W pewnym momencie
zatrzymuje Cię facet, wyciąga pistolet i każe wyłazić. Wysiadasz.
Gość odjeżdża. Wieczorem znajdujesz pod domem samochód z listem:

"Szanowny Panie!

Oddaję pożyczony samochód. Paliwo uzupełniłem. Spaliła się świeca, więc
kupiłem nową. Musiałem dziś mieć samochód, albowiem jutro zdaję egzamin
na prawko, a na dodatkowe jazdy nie miałem kasy."

W łeb nie dał. Samochód oddał (czyli stan po sprawie jest taki, jak
przed,
a nawet lepszy - nowa świeca). Niby wszystko jest w porządku, niemniej
jednak wszyscy chyba się zgodzimy, że czyn jest karalny. Bo gość
(1) pozbawił możliwości zarobkowania (cały dzień w plecy!) i (2)
bez pozwolenia dysponował cudzą własnością.

W powyższym przykładzie może mylić fakt, że gość groził pistoletem.
OK. Niech zatem gość samochód bierze w nocy spod domu i odstawia bez
draśnięcia, z uzupełnionym paliwem itp. Nawet nie ma strat z tytułu
utraconego dochodu ("bo właściciel i tak go nie używał"). Ale i tak
karalne - bo BEZ ZGODY WŁAŚCICIELA!




Marek Sokol

Posted: 11 Mar 1997 18:45:59




[ciach - o kradnšcej program studentce]
jaka szkode wyrzadzila ta studentka?
przepisy prawa nie definiuja wprost pojacia szkody. w praktyce
przyjmuje sie, ze jest to roznica miedzy takim stanem dobr
poszkodowanego, jakim dysponowalby on gdyby zdarzenie nie zostalo
wywolane, a stanem jaki wytworzyl sie w wyniku zdarzenia. szkoda moze
miec charakter majatkowy(uszkodzone lub zniszczone mienie, utrata
zarobkow lub korzysci) lub niemajatkowy (cierpienie, bol)

OK. Czy prawo własnoœci autora do jego dzieła to jest wartoœć?

Prawidłowa odpowiedŸ: jest. Wartoœć niematerialna, niemniej jest.
Otóż ta studentka kopiujšc program pozbawiła autora (lub tego, na kogo
autor scedował swoje prawa) prawa dysponowania swojš własnoœciš
i pozyskiwania korzyœci z posiadania tej własnoœci.

Przykład. Jesteœ taksówkarzem. Jedziesz do pracy. W pewnym momencie
zatrzymuje Cię facet, wycišga pistolet i każe wyłazić. Wysiadasz.
Goœć odjeżdża. Wieczorem znajdujesz pod domem samochód z listem:

"Szanowny Panie!

Oddaję pożyczony samochód. Paliwo uzupełniłem. Spaliła się œwieca, więc
kupiłem nowš. Musiałem dziœ mieć samochód, albowiem jutro zdaję egzamin
na prawko, a na dodatkowe jazdy nie miałem kasy."

W łeb nie dał. Samochód oddał (czyli stan po sprawie jest taki, jak
przed,
a nawet lepszy - nowa œwieca). Niby wszystko jest w porzšdku, niemniej
jednak wszyscy chyba się zgodzimy, że czyn jest karalny. Bo goœć
(1) pozbawił możliwoœci zarobkowania (cały dzień w plecy!) i (2)
bez pozwolenia dysponował cudzš własnoœciš.

jest szkoda na mieniu - utrata zarobkow.
zgadzam sie.


W powyższym przykładzie może mylić fakt, że goœć groził pistoletem.
OK. Niech zatem goœć samochód bierze w nocy spod domu i odstawia bez
draœnięcia, z uzupełnionym paliwem itp. Nawet nie ma strat z tytułu
utraconego dochodu ("bo właœciciel i tak go nie używał"). Ale i tak
karalne - bo BEZ ZGODY WŁAŒCICIELA!

karalne owszem jest. jak najbardziej.
ale czy nastapila szkoda ?
postepowanie zostanie raczej .... no sam sobie dopowiedz ;)
ale szkody w tym drugim przypadku nie ma (nie nastapil uszczerbek)
proces cywilny - raczej bez szans dla wlasciciela samochodu.

a zatem, _kradnac_ oprogramowanie w sensie jego uzywania mozna liczyc co
najwyzej na umorzenie postepowania. postepowanie cywilne - bez skutku.
inaczej byloby gdyby samochod (program) zostal sprzedany. nastapil
uszczerbek.
dlatego ci dwaj piraci zostana pewnie skazani i zaplaca duuuze
odszkodowania. co nie zmienia faktu ze represje prawne za uzywanie
programu bez licencji najrawdopodobniej beda zadne.
czy w ktoryms kraju byl proces (z wyrokiem skazujacym) w przypadku
uzywania programu ? - niestetynie wiem.


pozdrowka
marko



Michał Mosiewicz

Posted: 12 Mar 1997 03:38:42




wg. prawa - chyba nie.
wprawdzie w prawie, jak juz zaznaczylem brakuje pojacia _szkoda_ ale
kilku autorow wypowiadalo sie na ten temat - patrz popularne wydawnictwa
n/t szkod komunikacyjnych.
podaj chooc jeden przepis prawa ktory moglby miec zastosowanie do
rzekomych (moim zdaniem) strat finasowych ktore mozna w.g. Ciebie
wywiesc z _konformizmu_.
moze podeprzesz sie orzecznictwem - chetnie naszym ?

To znaczy czy chcesz powiedzieć, że producent nie ponosi szkody, kiedy
jego program zostaje nielegalnie skopiowany? Czy może z brakiem szkody
wiąże się sytuacja, gdy ktoś kradnie, bo nie mógłby kupić?

M.





Tomasz Stelmaszczuk

Posted: 12 Mar 1997 13:16:01



w socjologii tak.
wg. prawa - chyba nie.
Nie zrozumiales mnie. Stwierdzilem, ze zjawisko opisywane przez psychologie

powoduje straty materialne. Nie przypuszczasz chyba, ze pisalem o stratach
materialnych w psychologii czy - jak ty chcesz - w socjologii.
Poza tym blednie chcesz definiowac kradziez jako zdarzenie ktore powoduje
straty materialne. Kradziez jest czynnoscia polegajaca na nielegalnym wejsciu
w posiadanie dobr materialnych czy intelektualnych. Podpieranie sie tu
orzecznictwem jest zbedne. Sady rozpatrujac sprawy o kradziez interesuje
zawsze sposob w jaki podsadni weszli w posiadanie danych dobr a ich wartosc
materialna czesto wcale nie pojawia sie w procesie.
Tak wiec wejscie w posiadanie oprogramowania w sposob niezgodny z prawem
jest kradzieza i jako takie jest scigane przez prawo i karane. Q.E.D.
Wartosc "rabnietego" oprogramowania to raczej powod do rozwazania zasadnosci
(i oplacalnosci) wniesienia sprawy o odszkodowanie, jednakze nawet w przypadku
zaniechania takich krokow nielegalne posiadanie oprogramowania pozostaje
bez watpienia kradzieza.

best regards

Tomasz Stelmaszczuk
Calder
IBM BESTeam Team OS/2 Team OS/2
Official OS/2 Ambassador Certified OS/2 Engineer
-------------------------------------------------------------





Jaroslaw Rafa

Posted: 12 Mar 1997 19:52:51




W powyższym przykładzie może mylić fakt, że gość groził pistoletem.
OK. Niech zatem gość samochód bierze w nocy spod domu i odstawia bez
draśnięcia, z uzupełnionym paliwem itp. Nawet nie ma strat z tytułu
utraconego dochodu ("bo właściciel i tak go nie używał"). Ale i tak
karalne - bo BEZ ZGODY WŁAŚCICIELA!

Ha! Karalne, ale *nie z paragrafu o kradziez* !!!!!

W tym przypadku to sie nazywa "zabor w celu krotkotrwalego uzycia" i
jest traktowane inaczej (lagodniej) niz kradziez.
Moim zdaniem, i przez analogie, piratowanie programow to tez nie jest
taka "normalna" kradziez.
I zreszta nie jest karane z paragrafu o kradziez w kodeksie karnym tylko
z prawa autorskiego...



Jarek Lis

Posted: 12 Mar 1997 20:28:05



: To znaczy czy chcesz powiedzieć, że producent nie ponosi szkody, kiedy
: jego program zostaje nielegalnie skopiowany?

W zaleznosci jeszcze od tego kto i po co kopiuje, ale powiedzmy sobie
ze czesto szkoda [finansowa] jest znacznie mniejsza od ceny programu,
a zawiera tez element zysku dla producenta - darmowa reklama i
zmniejszajacy sie koszt supportu.

Co oczywiscie nie znaczy ze wolno kopiowac.

J.




Marek Sokol

Posted: 12 Mar 1997 23:17:32





wg. prawa - chyba nie.
wprawdzie w prawie, jak juz zaznaczylem brakuje pojacia _szkoda_ ale
kilku autorow wypowiadalo sie na ten temat - patrz popularne wydawnictwa
n/t szkod komunikacyjnych.
podaj chooc jeden przepis prawa ktory moglby miec zastosowanie do
rzekomych (moim zdaniem) strat finasowych ktore mozna w.g. Ciebie
wywiesc z _konformizmu_.
moze podeprzesz sie orzecznictwem - chetnie naszym ?

To znaczy czy chcesz powiedzieć, że producent nie ponosi szkody, kiedy
jego program zostaje nielegalnie skopiowany? Czy może z brakiem szkody
wiąże się sytuacja, gdy ktoś kradnie, bo nie mógłby kupić?

szkoda jest to uszczerbek w dobrach. takze taki ktory moglby wystapic.
jesli bezdomny kradnie wiadomosci (podsluchuje) na temat gieldy metali
szlachetnych (jesli cos takiego jest) wygloszone w jezyku suahili to czy
wystapila szkoda ?

w tym przypadku (wedlug mnie) szkoda jesli jest ( a imho nie ma) to jest
niewielka. z punktu widzenia odszkodowawczego chyba jej nie ma. i tak
przy odszkodowaniu decyduje w spornych przypadkach sad - dlatego (i
_tylko_dlatego_ pisze chyba). za co wiec zasadzic odszkodowanie w
ewentualnym procesie cywilnym ?
mozna ewentualnie myslec o zadoscuczynieniu za krzywde, szkody moralne.
ale jaka szkode moralna wyrzadza studentka asp kradnac billowi g.
w95+worda ? jaka ???

serdeczne
pozdrowka
marko



Marek Sokol

Posted: 12 Mar 1997 23:20:43




W zaleznosci jeszcze od tego kto i po co kopiuje, ale powiedzmy sobie
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

ze czesto szkoda [finansowa] jest znacznie mniejsza od ceny programu,
a zawiera tez element zysku dla producenta - darmowa reklama i
zmniejszajacy sie koszt supportu.

yesss !
jesli kopiuje nasza studentka to szkoda jest znikoma.
jesli kopiuje jako dyrektor firmy bo moja sekretarka potrzebuje worda,
to szkoda jest istotna.

Co oczywiscie nie znaczy ze wolno kopiowac.

nie wolno. ale i tak kopiuja.

pozdrowka
marko



Michał Mosiewicz

Posted: 13 Mar 1997 01:39:10




: To znaczy czy chcesz powiedzieć, że producent nie ponosi szkody, kiedy
: jego program zostaje nielegalnie skopiowany?

W zaleznosci jeszcze od tego kto i po co kopiuje, ale powiedzmy sobie
ze czesto szkoda [finansowa] jest znacznie mniejsza od ceny programu,
a zawiera tez element zysku dla producenta - darmowa reklama i
zmniejszajacy sie koszt supportu.

Ale widzisz, to jest Twoje subiektywne odczucie, że to jest szkoda
mniejsza od ceny. A czy faktycznie tak jest, może wypowiedzieć się
wyłącznie producent i nikt inny.

Michał




Michał Mosiewicz

Posted: 13 Mar 1997 02:04:40




szkoda jest to uszczerbek w dobrach. takze taki ktory moglby wystapic.
jesli bezdomny kradnie wiadomosci (podsluchuje) na temat gieldy metali
szlachetnych (jesli cos takiego jest) wygloszone w jezyku suahili to czy
wystapila szkoda ?

w tym przypadku (wedlug mnie) szkoda jesli jest ( a imho nie ma) to jest
niewielka. z punktu widzenia odszkodowawczego chyba jej nie ma. i tak
przy odszkodowaniu decyduje w spornych przypadkach sad - dlatego (i
_tylko_dlatego_ pisze chyba). za co wiec zasadzic odszkodowanie w
ewentualnym procesie cywilnym ?

Wyłączając szkody moralne i niematerialne. IMHO jedynym logicznym
sposobem na szacowanie szkody materialnej jest oszacowanie ceny
programu, którą ta osoba musiałaby zapłacić za program.
Natomiast wszelkie przypuszczenia, co do ewntualnych korzyści jakie
producent odniósł nie mają żadnego znaczenia, bo gdyby producentowi
opłacało się dawanie _pewnym_ ludziom programu po niższej cenie, żeby go
reklamowali, to by tak robił (i zresztą wielu tak robi). Natomiast jeśli
tego nie robi, to widocznie mu się nie opłaca. Nie ważne jest z jakich
powodów mu się nie opłaca, nie ważne jest, że może ktoś popełnił błąd w
kalkulacjach i faktycznie opłaciłoby się puszczać go po jeszcze niższej
cenie. IMHO, zawsze wykładnią szkody pozostanie rynkowa cena produktu
dyktowana przez producenta.

Michał




Michał Mosiewicz

Posted: 13 Mar 1997 02:34:40




oczywiscie celowo *przeginam pale*. chce tylko zwrocic uwage na istotny
fakt - nie wszysce kradna soft zeby czerpac z tego zysk. czesto z
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

Zupełnie się z tym nie zgodzę, bo:

1. Jeśli ta panienka, która "zejdzie z padołu" nie znając Worda kopiuje
go sobie, żeby się nauczyć, to robi to tylko, żeby odnieść materialne
korzyści w postaci lepszej pracy/dochodów itp. Bo jeśli ta panienka nic
z tego nie miała to po jej ten Word był?

2. Jeśli ktoś kopiuje sobie go dla przyjemności kopiowania, dla sportu,
to przyjemność ta, dreszczyk podniecenia jest dla niego korzyścią. Jeśli
kradzież jest źródłem przyjemności, radochy albo substytutem
zaspokojenia seksulanego, to też to jest jego zysk. Bo jeśliby ten
gościu nic z tego nie miał to po co by kopiował?

3. Wreszcie może się zdarzyć, że ktoś omyłkowo skopiuje sobie jakiś
program. Ale zakładam, że jak zrobił to omyłkowo, to później je skasuje.
A to co ewentualnie może się jeszczer stać (np. ktoś to odkryje)
wychodzi już poza kategorie osądu czynu, i to pomijam. To już są kwestie
takie jak np, zdarzenie, że ktoś przypadkowo pojechał nie swoim
samochodem, bo akurat podpasowały mu kluczyki i był roztargniony. Wtedy
może zostać uznany za złodzieja mimo, że nim w duchu nie jest.

4. I wreszcie trzeba wziąć pod uwagę softwareowych kleptomanów, którzy
chorobliwie kradną software bez żadnych konretnych korzyści. Ale umówmy
się, że nie braliśmy dotychczas pod uwagę przypadków kradzieży w stanie
"pomroczności jasnej".

Wyłączając dwa ostatnie przypadki, które nie są stricte kradzieżą
wszystkie pozostałe wiążą się z czerpaniem z tego procederu korzyści.

Michał




Nyce_guy

Posted: 13 Mar 1997 06:23:37






jakos nie bylo (tak mi sie zdaje) procesu posiadacza (nie sprzedawcy)
pirackiego softu. przy sprzedazy straty sa oczywiste. a przy posiadaniu?
dla nauczenia sie?

Uzywanie bez pzowolenia to tez kradziez.
Po to ktos to napisal zeby na tym zarobic, jesli uzywasz softu bez
zpalacenia zan to okradasz producenta.


oczywiscie celowo *przeginam pale*. chce tylko zwrocic uwage na istotny
fakt - nie wszysce kradna soft zeby czerpac z tego zysk. czesto z



Nyce_guy

Posted: 13 Mar 1997 06:30:06






W powyższym przykładzie może mylić fakt, że gość groził pistoletem.
OK. Niech zatem gość samochód bierze w nocy spod domu i odstawia bez
draśnięcia, z uzupełnionym paliwem itp. Nawet nie ma strat z tytułu
utraconego dochodu ("bo właściciel i tak go nie używał"). Ale i tak
karalne - bo BEZ ZGODY WŁAŚCICIELA!

Ha! Karalne, ale *nie z paragrafu o kradziez* !!!!!
W tym przypadku to sie nazywa "zabor w celu krotkotrwalego uzycia" i
jest traktowane inaczej (lagodniej) niz kradziez.
Moim zdaniem, i przez analogie, piratowanie programow to tez nie jest
taka "normalna" kradziez.
I zreszta nie jest karane z paragrafu o kradziez w kodeksie karnym tylko
z prawa autorskiego...



Nyce_guy

Posted: 13 Mar 1997 06:31:39





: To znaczy czy chcesz powiedzieć, że producent nie ponosi szkody, kiedy
: jego program zostaje nielegalnie skopiowany?

W zaleznosci jeszcze od tego kto i po co kopiuje, ale powiedzmy sobie
ze czesto szkoda [finansowa] jest znacznie mniejsza od ceny programu,
a zawiera tez element zysku dla producenta - darmowa reklama i
zmniejszajacy sie koszt supportu.

A tu nie zatrzeliles....
Czy moglbys w miare przystepnie powiedziec w jaki sposob sie zmniejsza
koszt supportu przy nielegalnym kopiowaniu?




Nyce_guy

Posted: 13 Mar 1997 06:32:56






dobrze wiesz ze mialem na mysli matematyke teoretyczna, a metody
numeryczne to juz matematyka stosowana.
piszac "prawdziwy matematyk" mialem na mysli faceta ktory uprawia
np. topologie~. W takim rozumieniu, musisz przyznac ze "prawdziwy
matematyk" nie ma praktycznie nigdy potrzeby "liczenia" w bardziej
doslownym sensie (tzn. poslugiwania sie liczbami wogole, a jesli juz
to konkretnymi wartosciami). To ze w popularnym slangu matematycznym
mowimy "policzymy" kiedy mamy na mysliudowodnienie jakiegos twierdzenia
oczyiwscie z "liczeniem" nie ma nic wspolnego.


oczywiscie zgadzam sie. ale jednak taki soft moze byc pomocny prawda ?
a czy typowego matermatyka z naszej uczelni na niego stac? przy pensjach
na
uczelniach ( a pamietam ze bylo porownanie pensji profesora do pensji
zawodowego dowodcy druzyny chyba - zgadnij jaki byl wynik) nie stac go
na programy pomocne do pracy. no moze przyklad matematyka nie jest zbyt
trafny bo pewno znajdzie sie ktos kto mu zafunduje soft, albo dostanie
legalnie jakas inna droga (grant) ale chodzi o zasade. czy potepisz
takiego czlowieka ktory soft kopiuje aby pracowac w domu (praca naukowa)
a na legala go nie stac ?
Kradziez jest kradzieza.






Radoslaw Poplawski

Posted: 13 Mar 1997 14:12:45




/Czy moglbys w miare przystepnie powiedziec w jaki sposob sie zmniejsza
/koszt supportu przy nielegalnym kopiowaniu?

Ostatnio twierdziles, ze wieksza ilosc kopii = wiekszy koszt
service+supportu. A wiec chyba odwrotne dzialanie tez potrafisz sobie
wytlumaczyc sam?

http://www.geocities.com/MotorCity/3416 (FRAMES ext.)
PPG CART 1997 World Series po polsku: http://www.geocities.com/MotorCity/3416/indycar.html




Jarek Lis

Posted: 13 Mar 1997 15:01:01



: W zaleznosci jeszcze od tego kto i po co kopiuje, ale powiedzmy sobie
: ze czesto szkoda [finansowa] jest znacznie mniejsza od ceny programu,
: a zawiera tez element zysku dla producenta - darmowa reklama i
: zmniejszajacy sie koszt supportu.
:
: A tu nie zatrzeliles....
: Czy moglbys w miare przystepnie powiedziec w jaki sposob sie zmniejsza
: koszt supportu przy nielegalnym kopiowaniu?

Bo do swiezo zakupionego programu nie siada czlowiek zielony lub po
dwudniowym kursie, tylko z dwuletnim doswiadczeniem.
A nawet jak jest zielony, to z kazdym problemem nie siega po telefon,
tylko patrzy w lewo, w prawo, a obok na pewno siedzi taki co tego
produktu od paru latr uzywa, mimo iz tez sluzbowy egzemplarz ma swiezo
kupiony.

J.





Jarek Lis

Posted: 13 Mar 1997 15:13:37



: W zaleznosci jeszcze od tego kto i po co kopiuje, ale powiedzmy sobie
: ze czesto szkoda [finansowa] jest znacznie mniejsza od ceny programu,
: a zawiera tez element zysku dla producenta - darmowa reklama i
: zmniejszajacy sie koszt supportu.

: Ale widzisz, to jest Twoje subiektywne odczucie, że to jest szkoda
: mniejsza od ceny. A czy faktycznie tak jest, może wypowiedzieć się
: wyłącznie producent i nikt inny.

Producent to pewnie w oficjalnej wypowiedzi policzy najwyzsza liczbe
szacujaca ilosc pirackich kopii, razy sugerowana cena sprzedazy,
i bedzie glosno narzekal ile to on traci.

A po cichu .... zobacz ile staran przyklada do zabezpieczenia produktu przed
kopiowaniem. A to jeszcze nie swiadczy o wysokosci strat - zobacz jaka
jest kondycja finansowa firmy.

J.




Jarek Lis

Posted: 13 Mar 1997 15:19:51



: W zaleznosci jeszcze od tego kto i po co kopiuje, ale powiedzmy sobie
: ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
: ze czesto szkoda [finansowa] jest znacznie mniejsza od ceny programu,
: a zawiera tez element zysku dla producenta - darmowa reklama i
: zmniejszajacy sie koszt supportu.

: yesss !
: jesli kopiuje nasza studentka to szkoda jest znikoma.
: jesli kopiuje jako dyrektor firmy bo moja sekretarka potrzebuje worda,
: to szkoda jest istotna.

Dokladnie. Jesli kopiuje gieldowy pirat powazne programy dla mlodziezy
do strata jest taka sobie. Ale jesli przychodzi do niego kupic to dyrektor,
albo kopiuje gry dla dzieciarni, to strata jest spora.
A najwieksza jak sie bierze do kopiowania fachowiec, wypuszcza "oryginalne"
produkty dla firm, i sprzedaje po cenie oryginalu.


J.




Nyce_guy

Posted: 13 Mar 1997 18:51:32






/Czy moglbys w miare przystepnie powiedziec w jaki sposob sie zmniejsza
/koszt supportu przy nielegalnym kopiowaniu?

Ostatnio twierdziles, ze wieksza ilosc kopii = wiekszy koszt
service+supportu. A wiec chyba odwrotne dzialanie tez potrafisz sobie
wytlumaczyc sam?

Czy Ty jestes ograniczony umyslowo?
Serio pytam, jestes czy nie?

Chodzilo o wiekszosc ilosc kopii sprzedanych. Kopie ukradzione to tylko
straty.








Nyce_guy

Posted: 13 Mar 1997 18:52:48





: W zaleznosci jeszcze od tego kto i po co kopiuje, ale powiedzmy sobie
: ze czesto szkoda [finansowa] jest znacznie mniejsza od ceny programu,
: a zawiera tez element zysku dla producenta - darmowa reklama i
: zmniejszajacy sie koszt supportu.
:
: A tu nie zatrzeliles....
: Czy moglbys w miare przystepnie powiedziec w jaki sposob sie zmniejsza
: koszt supportu przy nielegalnym kopiowaniu?

Bo do swiezo zakupionego programu nie siada czlowiek zielony lub po
dwudniowym kursie, tylko z dwuletnim doswiadczeniem.
A nawet jak jest zielony, to z kazdym problemem nie siega po telefon,
tylko patrzy w lewo, w prawo, a obok na pewno siedzi taki co tego
produktu od paru latr uzywa, mimo iz tez sluzbowy egzemplarz ma swiezo
kupiony.

O tym ze nielegalnie skopiowany soft jest przede wszytskim utrata dochodu
nikt nie pomyslal?





Nyce_guy

Posted: 13 Mar 1997 18:54:06





: W zaleznosci jeszcze od tego kto i po co kopiuje, ale powiedzmy sobie
: ze czesto szkoda [finansowa] jest znacznie mniejsza od ceny programu,
: a zawiera tez element zysku dla producenta - darmowa reklama i
: zmniejszajacy sie koszt supportu.

: Ale widzisz, to jest Twoje subiektywne odczucie, że to jest szkoda
: mniejsza od ceny. A czy faktycznie tak jest, może wypowiedzieć się
: wyłącznie producent i nikt inny.

Producent to pewnie w oficjalnej wypowiedzi policzy najwyzsza liczbe
szacujaca ilosc pirackich kopii, razy sugerowana cena sprzedazy,
i bedzie glosno narzekal ile to on traci.

A po cichu .... zobacz ile staran przyklada do zabezpieczenia produktu
przed
kopiowaniem. A to jeszcze nie swiadczy o wysokosci strat - zobacz jaka
jest kondycja finansowa firmy.

J.
Wie po co oni narzekaja? Po co bula miliony na te organizajce utzorzone do

walki z piractwem?
Po co naciskaja na rzad?

Piarctwo to strata dochodu.




Łukasz Bajoński

Posted: 13 Mar 1997 21:39:59




[jakieś 50 linijek niepociętego tekstu]
/ Kradziez jest kradzieza.
/
Jedna linijka odpowiedzi !!!

/
/
/ --
/ 1 ------------------------------------------------------
/ 3 ------------------------------------------------------
/ 4 Chcesz posluchac radia po polsku poprzez Internet?
/ 5 Spojrz na: http://www.superlink.net/~sduchnow dla USA
/ 6 lub: http://www.free.polbox.pl/s/sd000001 dla Polski
/ 7.............................................................
/ 8The Surgeon General has determined that reading signatures
/ 9 may cause serious health problems.
/ 10 DO NOT LOOK AT THIS SIGNATURE THROUGH A MAGNIFYING GLASS!
/ 11 .............................................................

11 linii sygnaturki !!!!

Polecam poczytać netykietę ...
_/ _/ _/ _/ _/ _/_/_/_/ Lukasz Bajonski
_/ _/ _/ _/ _/ _/_/_/ * SGH Warszawa *
_/ _/ _/ _/ _/ _/ ( Warsaw School of Economics )
_/_/_/_/ _/_/_/_/ _/ _/ _/_/_/_/ http://akson.sgh.waw.pl/~lbajon





Romuald Zylla, Lodz Tech.Univ. Poland

Posted: 13 Mar 1997 23:49:52





/ Kradziez jest kradzieza.
/=20
Jedna linijka odpowiedzi !!!

...... ciach .............

11 linii sygnaturki !!!!


polecam raczej ignorowanie chyba ze ktos ma Azotox :)

_/ _/ _/ _/ _/ _/_/_/_/ Lukasz Bajonski
_/ _/ _/ _/ _/ _/_/_/ * SGH Warszawa *
_/ _/ _/ _/ _/ _/ ( Warsaw School of Economic=
s )
_/_/_/_/ _/_/_/_/ _/ _/ _/_/_/_/ http://akson.sgh.waw.pl/~l=
bajon
=20

Twoj SIG tez niczego sobie :)

Romek (w domu bez SIGa)




Łukasz Bajoński

Posted: 14 Mar 1997 19:10:33





/ Twoj SIG tez niczego sobie :)
/
/ Romek (w domu bez SIGa)

Cieszę się że Ci się podoba - ma tylko 5 linii :)

_/ _/ _/ _/ _/ _/_/_/_/ Lukasz Bajonski
_/ _/ _/ _/ _/ _/_/_/ * SGH Warszawa *
_/ _/ _/ _/ _/ _/ ( Warsaw School of Economics )
_/_/_/_/ _/_/_/_/ _/ _/ _/_/_/_/ http://akson.sgh.waw.pl/~lbajon





Radoslaw Poplawski

Posted: 14 Mar 1997 21:14:38




/
/
/
/ /Czy moglbys w miare przystepnie powiedziec w jaki sposob sie zmniejsza
/ /koszt supportu przy nielegalnym kopiowaniu?
/
/ Ostatnio twierdziles, ze wieksza ilosc kopii = wiekszy koszt
/ service+supportu. A wiec chyba odwrotne dzialanie tez potrafisz sobie
/ wytlumaczyc sam?

/Czy Ty jestes ograniczony umyslowo?
/Serio pytam, jestes czy nie?

Gdy czytaj twoje wypociny, to dochodze do wniosku, ze jeden z nas
dwoch na pewno.

/Chodzilo o wiekszosc ilosc kopii sprzedanych.

Naprawde masz problemy z wyslawianiem sie.

/ Kopie ukradzione to tylko straty.

Jasne! TPSA tez dziennie traci miliardy, bo gdyby stukrotnie
podwyzszyla ceny za uslugi, to dochod wzroslby stukrotnie.

http://www.geocities.com/MotorCity/3416 (FRAMES ext.)
IndyCar 1997 po polsku: http://www.geocities.com/MotorCity/3416/indycar.html




Jaroslaw Lis

Posted: 15 Mar 1997 00:50:21




O tym ze nielegalnie skopiowany soft jest przede wszytskim utrata dochodu
nikt nie pomyslal?

Wlasnie przeciez pol watku tego tematu krazy wg tego ze to nie takie
proste do stwierdzenia. Jak tysiac dzieciakow uzywa pirackiego 3DS,
to wcale nie znaczy ze przy przestrzeganiu prawa do rak producenta
trafiloby tych pare milionow dolarow. Zadnemu tatus by nie dal tych
tysiecy $.
Efekt bylby taki, ze zaczeliby uzywac "jakiegos sharewarku za pare $",
albo darmowego Povraya, a tworcy 3DS .... stracili by pare tysiecy
dolcow, bo z tych tysiaca dzieciakow przynajmniej paru bedzie mialo
potrzeby cos narysowac ... i nie kupia 3DS, tylko Povraya.

J.





Jaroslaw Lis

Posted: 15 Mar 1997 00:50:22



A po cichu .... zobacz ile staran przyklada do zabezpieczenia produktu
przed

kopiowaniem. A to jeszcze nie swiadczy o wysokosci strat - zobacz jaka
jest kondycja finansowa firmy.

Wie po co oni narzekaja? Po co bula miliony na te organizajce utzorzone do

walki z piractwem?
Po co naciskaja na rzad?
Piarctwo to strata dochodu.

Slawku, co sie stalo? Pracodawce zmieniles czy zmieniles portfel
akcji? Toz chyba jeszcze kwartal nie minal, kiedy sugerowales ze to z
podpuszczenia MS. MS glosno walczy z piractwem, a po cichu rece
zaciera ze znow pare osob mniej bedzie mialo pojecie o produktach
konkurencji.

J.





<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . 9 . 10 . 11 . 12 . 13 . 14 . 15 . 16 .... 160 . 161 . >>
 

Komputer osobisty (ang. Personal Computer, stąd skrót PC i powszechne polskie określenie pecet). Obecnie następca klonów mikrokomputera wyprodukowanego przez firmę IBM w latach 80. Przeznaczony przede wszystkim do użytku osobistego, domowego i biurowego, zazwyczaj stacjonarny. W węższym znaczeniu PC oznacza komputery standardu IBM-PC.
W dobie "komputer w każdym domu" wiele osób napotyka na problemy, których nie jest w stanie rozwiązać samemu. Możliwe, że to forum Tobie pomoże...

Czas ładowania strony (sek.): 2.473
miniBB.net © 2001-2008 | Polityka Prywatności
archiwum - ogłoszenia + filmiki + giełda

Online: Odwiedzający - 1
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 57 [1 Paź 2008 13:52:39]
Odwiedzający - 57 / + - 0
Motoryzacja Motoryzacja Motoryzacja Motoryzacja Motoryzacja Motoryzacja Motoryzacja Akcesoria samochodowe Kosmetyk nieruchomości łódź sklep komputerowy laptopy